Gościem specjalnym jubileuszu był prawnuk Wincentego Witosa, pan Marek Steindel

W piątek, 17 maja, społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Borku Strzelińskim hucznie świętowała 150. urodziny swojego patrona – rolnika, polityka i trzykrotnego premiera Rzeczpospolitej Polskiej. Gościem specjalnym jubileuszu był prawnuk Wincentego Witosa – pan Marek Steindel.

Świętowanie rozpoczęło się na placu przed szkołą. To tam pojawiły się poczty sztandarowe lokalnych szkół podstawowych i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Borku Strzelińskim przygotowali również występy wokalne i taneczne – poloneza i taniec z flagami. Przed zgromadzonymi wystąpiły też lokalne zespoły – Ludowy Zespół Ślężanki i Zespół Cantanti. Na uroczystość przybyła orkiestra dęta Hanys Band, której występ był prezentem od wieloletniego wójta gminy Żórawina, Jana Żukowskiego.

Gospodarzem uroczystości była dyrektor szkoły, Dorota Kawałko-Wrona

Druga część uroczystości odbyła się w sali gimnastycznej szkoły, gdzie uczniowie przedstawili widowni życiorys Wincentego Witosa. Przygotowali również wiele muzycznych części, w których śpiewali, grali na instrumentach i tańczyli.

- Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie i wyrażam swoje ogromne wzruszenie oglądając te prace, które uczniowie i nauczyciele przygotowali, aby zaprezentować postać mojego pradziadka. Jest to dla mnie bardzo wzruszające i budujące. Świetnie uczniowie znają życiorys i dokonania, tudzież zasady, jakimi się kierował w życiu mój pradziadek. Mogę tylko życzyć uczniom, którzy będą niedługo wchodzić w swoje dorosłe życie, żeby te zasady wdrażali dla dobra Polski – mówił prawnuk Wincentego Witosa, pan Marek Steindel.

Uroczystość miała podniosły i patriotyczny charakter

Cały artykuł zamieściliśmy w 19 (1207) wydaniu papierowym Słowa Regionu. Materiał ten, w całości, przeczytasz  również na portalu egazety.pleprasa.pl, a także e-kiosk

 

 

🟩Dziś odbyła się uroczystość z okazji obchodów 150. urodzin Wincentego Witosa, patrona Publicznej Szkoły Podstawowej w...

Opublikowany przez Słowo Regionu Strzelińskiego Piątek, 17 maja 2024

UWAGA!

Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875zieloną chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.

Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Gravatar
spajker.
ciekawi mnie ludzka próżność. wincenty witos w rodzinie witosów był jeden. jego potomkowie to zupełnie inni ludzie niż on sam. kornel morawiecki był inteligentnym walczącym opozycjonistą. samotny wilk. jego syn to już na jego słąwie ciągnie ale sam jest już rozwodnionym kornelem. jego siostrzeniec z obornik śląskich jest jawnym gejem z dużą nadwagą. jeszcze jedno pokolenie morawieckich a znajdziemy ich w gops. tak samo jest z witosami. jedyne co łączy wicka witosa z dzisiejszym witosem to nazwisko i dwunożna postawa. do dzisiaj żyją potomkowie polskiego króla augusta drugiego mocnego. ten prymitywny dzieciorób był seksoholikiem i narobił ponad 600 dzieci z wieloma kobietami. może by tak zaprosić w okolice jakiegoś potomka wettynów? w 1984 roku borek strzelińśki odwiedził dwukrotny premier i jednokrotny prezydent wojciech jaruzelski. z rodziny szlacheckiej. na księdza się uczył. może by tak jego córke do okolic zaprosić? no a może zaprosić syna wicepremiera leppera? ten prawnuk witosa to się nawet witos nie nazywa. alepotomkowie jaruzelskiego i leppera nazwają się jaruzelski i lepper.
taki prawnuk witosa za cyrk objazdowy robi. ten wicek witos jako premier w dniu 07 08 1920 otrzymał z rąk terrorysty piłudskiego pismo w którym ten zrezygnował z funkcji naczelnego wodza mówiąc - premierze- wojna przegrana . za tydzień generałowie sikorki i rozwadowski wygrali wojnę a ten wicek witos podarł rezygnację tego terrorysty piłudskiego i uznał dżentelmeńsko że nic się nie stało. później terrorysta piłsudski dokonał zamachu stanu i stworzył obóz koncentracyjny w berezie kartuskiej dla swojej opozycji , gen rozwadowski zmarł w więzieniu a ten terrosrysta - ulubieniec hitlera - kazał się zakopać na wawelu. za co tu lubić tego wicka witosa? za to że wsparł polskiego hitlera kiedy ten sam abdykował?

3

Przeczytaj także