Strzelińskie Centrum Medyczne kolejny raz potrzebuje wsparcia. Czy tymczasowe środki zaradcze, na jakie stać powiat, wystarczą? Czy może być tylko gorzej? O sytuacji szpitala rozmawialiśmy z Jarosławem Sołowiejem, nowym/starym prezesem SCM.
Krzysztof Kurowski, były już prezes SCM, obejmując funkcję, zmienił Jarosława Sołowieja, ówczesnego prezesa. Minęły dwa lata, przed szpitalem stanęło widmo ogłoszenia upadłości, a były prezes SCM Jarosław Sołowiej, zmienia w zarządzie spółki Krzysztofa Kurowskiego.
Dlaczego zdecydował się Pan wrócić do SCM?
- Zrobiłem to na prośbę rady nadzorczej i starosty w obliczu bardzo niestandardowej sytuacji w spółce. Mam na myśli złożenie do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości. Moje rozmowy zarówno ze starostą, jak i radą nadzorczą były krótkie. Decyzję podjąłem szybko. Nie bez znaczenia był dla mnie fakt, że pracowałem już w Strzelinie. Miałem okazję poznać Strzelińskie Centrum Medyczne. Za poprzedniej mojej obecności w spółce przygotowałem i wdrożyłem program restrukturyzacji firmy. Nie dane mi było dokończyć wtedy zadania, jakie mi powierzono. SCM może nie był kwitnącą, ale rokującą nadzieję firmą, przynajmniej od strony ekonomicznej.
Czy po niedopuszczeniu Pana do startu w naborze na prezesa SCM dwa lata temu, przypuszczał Pan, że będzie strażakiem, który gasi przysłowiowy pożar w szpitalu?
- Oczywiście, że nie przypuszczałem, że będę strażakiem, jak to Pan nazwał, gaszącym pożar w SCM. Od kilku lat jestem związany z branżą usług medycznych. Strzeliński szpital jest kolejną placówką służby zdrowia, którą kieruję. W innych dokonywałem audytów, występowałem w roli konsultanta, znam rynek medyczny w Polsce i to zdecydowało, że podjąłem się ratowania strzelińskiego szpitala.
Będąc pierwszy raz prezesem zarządu SCM mówiłem, że istnieje rozdźwięk między możliwościami ekonomicznymi spółki a oczekiwaniami właściciela i mieszkańców powiatu. Mówiłem wtedy, że nie ma możliwości pozyskania ekstra środków przez spółkę, nie ma co liczyć na ultraoptymistyczny wariant wyraźnego wzrostu kontraktu z NFZ. Pozostaje pragmatyka, dobre liczenie kosztów, dostosowywanie struktury świadczonych usług medycznych, struktury Strzelińskiego Centrum Medycznego do środków, jakimi dysponuje spółka.
Sytuacja SCM, poza wnioskiem o ogłoszenie upadłości, który jest ewenementem w skali Polski, jest podobna do sytuacji, w jakiej jest wiele szpitali powiatowych. Tam podejmuje się działania naprawcze, restrukturyzacyjne i działa się na rzecz poprawy sytuacji finansowej szpitali. Decyzja prezesa Krzysztofa Kurowskiego spotkała się z olbrzymim zdziwieniem, mówiąc językiem dyplomacji, ze strony środowiska medycznego na Dolnym Śląsku. Uważam, że z punktu widzenia interesu publicznego, wspólnego dobra mieszkańców powiatu strzelińskiego, trzeba zakasać rękawy i zrobić wszystko, żeby SCM mogło nadal funkcjonować. Dotyczy to zarówno właściciela (powiatu strzelińskiego – red.), jak i szpitala.
Co dziś jest najważniejsze z Pana punktu widzenia?
- Priorytetem na dzisiaj jest zapewnienie mieszkańcom, pacjentom SCM, usług medycznych na dotychczasowym poziomie. Wszelkie rozmowy, jakie prowadzę z właścicielem, z NFZ z wierzycielami spółki, mają na względzie bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców, dobro pacjenta. Natomiast działania ekonomiczne i organizacyjne muszą być wtórne wobec tego, o czym mówiłem przed chwilą. W przypadku strzelińskiego szpitala wcześniej - moim zdaniem - właśnie tego zabrakło. Zabrakło rozmów przed złożeniem wniosku o upadłość.
Jak widzi Pan przyszłość strzelińskiego szpitala?
- Nie mogę teraz mówić o przyszłości SCM, ponieważ moim zadaniem na dziś jest uratowanie firmy przed bankructwem. Tu i teraz. Póki co sąd umorzył postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości SCM. W ciągu kilku tygodni powstanie zarys możliwych do podjęcia działań, które pozwolą szpitalowi uniknąć upadłości. A zagrożenie takie istnieje. Działalność bieżąca nie bilansuje się, dochodzą do tego zobowiązania, podjęte przez poprzedni zarząd z tytułu inwestycji. Szpital wygląda teraz estetycznie, powiedziałbym nawet, że godnie i to cieszy mieszkańców, pacjentów, ale spółka nie ma środków na spłatę zaciągniętych na ten cel kredytów. A przecież decyzje o inwestycjach zapadały w porozumieniu z radą nadzorczą, zgromadzeniem wspólników (zarząd powiatu poprzedniej kadencji – red.), i z tym też trzeba sobie teraz poradzić. Chodzi o znalezienie wiarygodnych źródeł sfinansowania ugód z wierzycielami i spłaty rat kredytów.
Poprzednie Pana prezesowanie w SCM skończyło się nagle i dla wielu niespodziewanie. Czy dziś można wrócić do działań, których nie było dane Panu dokończyć?
- Efekt restrukturyzacyjny, osiągnięty dwa lata temu, przetrwał do dzisiaj tylko w niewielkim stopniu. W wyniku tamtego programu spadło zatrudnienie, co było możliwe dużym wysiłkiem organizacyjnym i znaczących kosztach społecznych, czysto ludzkich. Ten efekt został zniweczony. Obecnie w spółce pracuje więcej osób niż w chwili, kiedy obejmowałem zarząd spółki pierwszy raz. Konieczność przeprowadzenia kolejnej restrukturyzacji w SCM byłaby dramatem.
Zmiany zarządów, składu rad nadzorczych SCM w ostatnich latach, brak konsekwencji w realizacji przyjętych planów restrukturyzacji, czy naprawy firmy nie pomogły szpitalowi. Co kilkanaście miesięcy pracownicy spółki słyszeli, że zmieniamy koncepcję i statek płynie w inną stronę. Zdaję sobie sprawę, że łatwo krytykować kolejnych prezesów, że nie zrealizowali postawionego przed nimi zadania, w sytuacji, kiedy nie mieli na to czasu. Ale tak było w krótkiej historii SCM.
Czy jest szansa, że NFZ dołoży się do ratowania szpitala, że wzrośnie kontrakt na usługi medyczne?
- Jestem po rozmowach w NFZ i wiem, że w najbliższym czasie nie można spodziewać się wzrostu kontraktu. Powiem nawet, że wszelkie twierdzenia, zarówno teraz, jak i w najbliższych miesiącach, że jest inaczej, są oczywistą bzdurą. Nie mają pokrycia w faktach, są po prostu pustą demagogią. Więcej, należy się spodziewać, że konkursy ogłaszane przez NFZ w przyszłym roku mogą stawiać przed nami wyższe wymagania niż do tej pory.
Co dalej ze strzelińskim szpitalem?
- Może jest już najwyższa pora, żeby postawić mieszkańcom powiatu pytania czy chcą mieć szpital w Strzelinie. Postulowałem takie postawienie sprawy wcześniej, wracam do tego dziś. Poprzednio nie doczekałem się odpowiedzi. Mam wrażenie, że SCM jest bardziej tematem politycznym, niż obywatelskim. A tymczasem służba zdrowia przynależy do części stricte obywatelskiej. Mieszkańcy poszczególnych gmin powiatu powinni jak najszybciej odpowiedzieć sobie na to pytanie. A jeżeli odpowiedź byłaby pozytywna, to powinni wziąć na siebie część odpowiedzialności za funkcjonowanie szpitala. Powiat strzeliński wydał olbrzymie pieniądze na wyprowadzenie SCM z kolejnych kryzysów. Jest to wartość, którą należy docenić. Sądzę jednak, że możliwości powiatu w tej kwestii wyczerpały się. Jeżeli myślimy o SCM jak o dobrze funkcjonującej firmie, to każdy podmiot samorządowy powinien partycypować w utrzymaniu szpitala, Przy czym niekoniecznie finansowo, przynajmniej nie od razu.
Dziękuję za rozmowę.
Jacek Sobko
UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
zieloną chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Zła sytuacja w SCM.
Trudno powiedzieć co doprowadziło do tak złego i tragicznego upadku SCM.Mimo prób pomocy cały czas szpital tonie w długach.No i pytanie brzmi kto będzie spłacał te długi.Pewnie zarząd szpitala obarczy tym mieszkańców miasta???.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
DADA powiedziała : Chciałbym w to uwierzyć.W moim przekonaniu one się dopiero zaczynają!RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
MAKS - Czy ty chodziłeś prywatnie do lekarza? coś Ci się pomyliło, w moim ośrodku lekarz oszczędza na skierowaniach a nie w prywatnym gabinecie. Przestań straszyć, już wystarczy wciskania ciemnoty biednym ludziom że jak szpital upadnie to już tylko cmentarz zostanie, czasy ,,Konopielki'' już się skończyły.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
aldi powiedziała : śmiechu warte.do maksa
Maks- winnych nie ukarzesz. Od Beka po Rabę wszyscy ratowali szpital. Z jakim skutkiem??? Widać. Najciekawsza była jego likwidacja i utworzenie spółki. To już robił Gulczyński a wice była Szmigielska. Zgadnij kto był dyrektorem szpitala w likwidacj a potem przeskoczył do spółki??? Dużo nazwisk się przewija. W prywatnej spółce jest limit i go nie przekroczą ale są prywatne ubezpieczenia. I wtedy jesteś przyjęty po królewsku. Jak policzysz wychodzi taniej niż chodzenie prywatnie.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
Maks wytłumacz mi czemu mają wójtowie kasę na szpital pod prezesem Sołowiejem??? I pod obecną radą nadzorczą? Jak mam wydawać pieniądze to chcę kupić najlepszą usługę a nie to co jest. Socjalizm się skończył. Jedynym wyjściem jest sprzedaż np. Euromedicere. I jak mają to zrobić - dać darowiznę czy dokapitalizować ??? To jest spółka prawa handlowego. Można jedynie wykupić udziały. Ale jak kupujesz udziały to za długi też trzeba będzie płacić.....Nie oczekuję na obecnym etapie działań, które uratują szpital. Oczekuję wniosków, ustalenia winnych oraz ich ukarania. Przyznaj że ich działania budzą poważne wątpliwości co do uczciwych intencji. A jeżeli chodzi o sprzedaż szpitala prywatnej firmie w obecnej sytuacji- to jest cel, który osiągnęli po wielu latach właśnie Ci najbardziej zainteresowani. Do tego szpitala po liftingu. Gratuluję.. A jeżeli chodzi o prywatne szpitale to nie jestem przeciw. Nawet mogą tam leczyć lekarze z Ukrainy, Rosji, Chin itd. O ile szanują pacjenta i pracują uczciwie to proszę bardzo. A nasi lekarze z SCM nie dostaną takich stawek w prywatnej spółce jak mają obecnie. A jak dostaną to z pakietem zadań typu, określona ilość badań w miesiącu, określona ilość skierowań bo jak przekroczą limit to po pensji Pan Prezes pojedzie. Pogadaj z lekarzami co pracują w prywatnej firmie. Pacjent jest tam niczym. Więc zawsze możesz się leczyć w tych Ząbkowicach.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
aldi powiedziała : Pamiętaj, że pielęgniarek tez jest mało. Za kilka lat będzie jeszcze mniej. Średnia wieku pielęgniarki jest ponad 40 lat. Czy ktoś się tym martwi i podejmuje jakieś działania? Nie. A lekarze ustawili się tak, że szantażując rząd PO załatwili sobie podwyżki kolosalne. Ich pensje bardzo często są przesadzone. Pochłaniają ogromną część budżetu wielu placówek. Do tego oszukują, pracują w kilku miejscach a pacjenta traktują jak intruza. Nie diagnozują właściwie, nie zlecają podstawowych badań. Nie pracują w określonych godzinach, bądź priorytetowo traktują tylko pacjentów, którzy przeszli przez ich prywatne gabinety. Nasz kraj dał im ciche przyzwolenie na takie działanie. Nie oceniam wszystkich, bo i trafiłem na kilku lekarzy z powołania, którzy szanują pacjenta i są uczciwi. Ale szlak mnie trafia jak idę na prywatną wizytę za którą płacę 150 złotych a potem się dowiaduję, że ten sam lekarz pobrał kolejne 60 złotych od NFZ. Ludzie nauczcie się bać paragony.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
Skoro uważacie, że lekarze zarabiają mniej to ok - proponujemy stawki i czekamy kto przyjdzie tu pracować. Lekarzy na rynku jest mniej. Możemy ściągać Ukraińców albo Białorusinów ale oni popracują i też dadzą dyla na zachód. Spajker - jest wolny rynek - albo się strony dogadają albo nie ma lekarzy i będziesz się leczył w celestynie. Już jest problem z pediatriami.RE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
maks powiedziała : Wystarczy sprawdzić za kogo nastąpiło największe zadłużenie i ot mamy odpowiedź chyba, proste :oops: I bohaterzy już nie na barykady, ale na zmywakRE: Jak długo SCM utrzyma się na powierzchni?
maks powiedziała : Maks wytłumacz mi czemu mają wójtowie kasę na szpital pod prezesem Sołowiejem??? I pod obecną radą nadzorczą? Jak mam wydawać pieniądze to chcę kupić najlepszą usługę a nie to co jest. Socjalizm się skończył. Jedynym wyjściem jest sprzedaż np. Euromedicere. I jak mają to zrobić - dać darowiznę czy dokapitalizować ??? To jest spółka prawa handlowego. Można jedynie wykupić udziały. Ale jak kupujesz udziały to za długi też trzeba będzie płacić.....