Podczas spacerów z turystami po Strzelinie, gdy opowiadam o poszczególnych obiektach, szczególną uwagę zwracam na obiekty zabytkowe. Niekiedy zdarza się, że błędnie postrzegamy sytuację prawną danej budowli, która – pomimo wartości historycznej – nie jest zabytkiem w znaczeniu dosłownym, ponieważ o jej statusie prawnym decyduje to, czy jest wpisana do rejestru zabytków czy tylko znajduje się w ewidencji zabytków. Aby dokonać właściwej analizy tej sytuacji, należy wskazać różnice pomiędzy obiema wyżej wspomnianymi formami wpisu.
Rejestr zabytków stanowi najsilniejszą formę ochrony prawnej. Wpis dokonywany jest w drodze decyzji administracyjnej wojewódzkiego konserwatora zabytków, który też sprawuję pieczę nad danym zapisem. Obiekt wpisany do rejestru podlega ścisłej ochronie – wszelkie prace budowlane, konserwatorskie, restauratorskie czy nawet zmiany sposobu użytkowania wymagają uzyskania pozwolenia konserwatorskiego. Właściciel ma ograniczoną swobodę dysponowania nieruchomością, ale jednocześnie może ubiegać się o dotacje publiczne na prace przy zabytku. Naruszenie przepisów ochronnych wiąże się z odpowiedzialnością administracyjną i karną.
W strzelińskim rejestrze zabytków znajdują się między innymi: Rotunda Świętego Gotarda, relikt wieży ratuszowej, kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z klasztorem, kościół pw. Matki Chrystusa, Dom Książąt Brzeskich, Kaplica Świętego Jerzego, mury obronne z Basztą Prochową, poczta, niektóre budynki mieszkalne oraz obszar Starego Miasta. Jakiekolwiek prace nad tymi obiektami lub na tym obszarze wiążą się z nadzorem konserwatorskim oraz związanymi z tym stanem prawnym – utrudnieniami i uciążliwościami realizacyjnymi.
Z kolei ewidencja zabytków (gminna lub wojewódzka) ma charakter szerszy i mniej restrykcyjny. Ujęcie obiektu w ewidencji nie następuje w drodze decyzji administracyjnej, lecz poprzez czynność materialno-techniczną organu ochrony zabytków. Ochrona jest tu pośrednia – obiekt uwzględniany jest w procesach planistycznych, a jego status ma znaczenie głównie przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy lub pozwoleń na budowę. W przeciwieństwie do rejestru, wpis do ewidencji nie nakłada automatycznie obowiązku uzyskiwania pozwoleń konserwatorskich na wszelkie prace, choć w praktyce może ograniczać zakres dopuszczalnych ingerencji.
W tym przypadku warto jako przykłady podać: willę doktora Petrulli – siedzibę Banku Santander, Sejmik Powiatowy – dawną siedzibę Urzędu Miasta i Gminy Strzelin, budynek sądu – dawną prywatną kliniką lekarską, cmentarz parafialny czy też Park Miejski im. Armii Krajowej. Obiekty te są mniej kojarzone z historią miasta, ale także stanowią wartościową warstwę materialną jego dziejów.
W całym tym zamieszaniu łatwo się pogubić, ale podsumowując – wpis do rejestru zabytków oznacza silną, bezpośrednią ochronę prawną i istotne ograniczenia dla właściciela, natomiast ujęcie w ewidencji zabytków pełni przede wszystkim funkcję informacyjną i planistyczną, zapewniając słabszą, pośrednią formę ochrony. Oba instrumenty są jednak istotnymi elementami systemu ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce.
Sytuacja w Strzelinie jest poniekąd wyjątkowa, ponieważ bardzo wiele cennych zabytków zostało utraconych, a obszar staromiejski uległ przekształceniu, a właściwie – zdewastowaniu architektonicznemu. Na taką sytuację nie mieliśmy żadnego wpływu, ale mam cichą nadzieję, że część z tych obiektów uda się jeszcze restytuować, tak jak to miało miejsce w przypadku ratusza.
Oczywiście, nie będą miały wtedy statusu kompleksowego zabytku, lecz ich wartość historyczna i sentymentalna będzie nie do oszacowania. Warto też mieć odpowiednią pieczę nad tymi zabytkami, które pozostały do dziś i dokładać wszelkich starań, aby w jak najlepszym stanie trwały w naszym mieście dla obecnych, jak i przyszłych pokoleń mieszkańców oraz turystów.



























































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij