- Jak pisze Antoine’ de Saint-Exupéry w „Małym Księciu”, miłość nie jest skarbem, który się posiada, ale obopólnym zobowiązaniem. I w zrozumieniu tego mają pomóc nasze kursy przedmałżeńskie - mówi ksiądz Krzysztof Romaniuk, dekanalny referent do spraw rodziny
W kościele parafialnym pw. św. Wawrzyńca w Prusach trwają dekanalne kursy przedmałżeńskie. Prowadzi je ks. proboszcz Krzysztof Romaniuk. Co ciekawe, uczestniczą w nich nawet pary z Korei Południowej.
Kursy przedmałżeńskie w Prusach to dziesięć katechez, których tematami są: „wiara fundamentem życia”, „rozwój i założenia miłości w małżeństwie”, „odpowiedzialne małżeństwo”, „normy etyczne życia małżeńskiego”, „powołanie do życia w małżeństwie i rodzinie”, „sakramentalny charakter małżeństwa”, „rodzina domowym kościołem” i „liturgia sakramentu małżeństwa”. Każda trwa około godziny. Niekiedy w jednym dniu proboszcz głosi więcej niż jedną katechezę. Zwykle ksiądz Krzysztof, który jest dekanalnym referentem do spraw rodziny, organizuje kursy w Adwencie i Wielkim Poście. Odbywają się one w niedzielę od godz. 15.00. Oprócz nauk księdza Krzysztofa, zajęcia indywidualne z parami prowadzi Karolina Tomaszewska. - Pani Karolina zajmuje się poradnictwem rodzinnym - tłumaczy kapłan.
Okazuje się, że zainteresowanie uczestnictwem w kursach przedmałżeńskich organizowanych w naszym dekanacie jest całkiem spore. W zakończonych, w minionym roku, ostatnich naukach brało udział 45 par (w całym roku około 65), a w tym roku uczestniczyło już 21. Zdaniem księdza Krzysztofa, wszyscy sumiennie uczestniczą w kursach i są zainteresowani katechezami, co dowodzi, że są chłonni wiedzy na ten temat.
- Kurs przedmałżeński powinien trwać około trzech miesięcy - wyjaśnia dalej ks. Krzysztof Romaniuk. - I nie chodzi o to, aby przeczytać jakieś opracowanie, ale odnieść to do rzeczywistości, do życia. Młodzi muszą wiedzieć, jak urzeczywistniać swoje życie, aby być szczęśliwymi i dawać szczęście innym. Jeśli jest szczęście w rodzinie, to będzie też w naszej ojczyźnie. Uważam natomiast, że jeśli rodziny są „chore”, takie też jest społeczeństwo.
Miłość nie jest skarbem..., ale obopólnym zobowiązaniem
Na podstawie wspomnianych wcześniej katechez jest ułożonych 21 pytań, na które powinni odpowiedzieć kursanci (np. dlaczego pragniesz zawrzeć małżeństwo, czemu w Kościele, co rozumiesz przez słowa „wierzę w Boga”, kim jest dla ciebie Pan Bóg, kto to jest chrześcijanin, z jakich części składa się Msza św., czy znasz katolickie zasady planowania rodziny, ile razy byliście na naukach?). - Na koniec kursu powinien być egzamin, ale my go nie robimy - mówi ks. Romaniuk. - Zamiast tego jest prelekcja, na której wyjaśniam zagadnienia, które padły we wspomnianych pytaniach.
Jeśli jakieś pary chciałyby wziąć udział w kursach przedmałżeńskich są zawsze mile widziane. Nawet jeśli mieszkają poza dekanatem strzelińskim. Przykładem mogą tu być pary z Korei Północnej. Dowiedziały się o kursach przedmałżeńskich w Prusach z Internetu i zgłosiły się do ks. Krzysztofa na nauki. - Oczywiście, na koniec nupturienci otrzymają potwierdzenie uczestnictwa w kursach - dodaje ks. Krzysztof Romaniuk. - Obecnie mamy czwartą katechezę. Dla tych, którzy rozpoczęliby nauki dopiero teraz możemy później powrócić do pominiętych tematów. Niektórzy z pewnych względów chodzą na zaległe katechezy po zawarciu małżeństwa. Nie zdarzyło się do tej pory, aby ktoś zawiódł, nie dotrzymał słowa i nie dokończyły całego kursu.
Zdaniem proboszcza z Prus, w dzisiejszych czasach przygotowanie do małżeństwa jest koniecznością.
- Życie jest za cenne i miłość, którą zapoczątkowali młodzi ludzie za wartościowa, dlatego powinni ją rozwijać, a nie zbezcześcić. Jak pisze Antoine’ de Saint-Exupéry w „Małym Księciu”, miłość nie jest skarbem, który się posiada, ale obopólnym zobowiązaniem. I w zrozumieniu tego mają pomóc nasze kursy przedmałżeńskie - kończy ks. Krzysztof Romaniuk.

Komentarze   

cześ Permalink2 0 cześ
Dekanalne kursy przedmałżeńskie
Cytuję władimir&władimir:
ukończyłem akademię pierwszomajową. po co mi jakieś kursy z torunia?

i najlepsze jest to że o małżeństwie uczy ktoś kto się nawet nigdy nie ożeni, ba nawet nie spał nigdy z kobietą - to jak by instruktor nauki jazdy który nigdy prawa jazdy nie miał :D
2017-04-04 21:17 Cytować Zgłoś administratorowi
władimir&władimir Permalink1 -3 władimir&władimir
RE: Dekanalne kursy przedmałżeńskie
ukończyłem akademię pierwszomajową. po co mi jakieś kursy z torunia?
2017-04-02 23:03 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.