1 września 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły o świcie na całej niemal długości granice Rzeczypospolitej, rozpoczynając tym samym pierwszą kampanię II wojny światowej. Strona niemiecka, przystępując do wojny z Polską, wystawiła 1 850 000 żołnierzy, 11 000 dział, 2 800 czołgów i 2 000 samolotów.
Wojsko Polskie dysponowało dwukrotnie mniejszą liczbą żołnierzy (950 000), ponad dwukrotnie mniejszą liczbą dział (4,8 000), czterokrotnie mniejszą liczbą czołgów (700) i pięciokrotnie mniejszą liczbą samolotów (400).
Już w pierwszym dniu wojny Niemcy rozstrzeliwali polskich cywili, zwłaszcza przedstawicieli inteligencji, którzy mieli zostać zgładzeni w ramach akcji „Tannenberg”. Zbrodni dopuszczały się m.in. oddziały Einsatzgruppen (policji bezpieczeństwa) i Selbstschutzu – organizacji paramilitarnej, skupiającej Niemców zamieszkałych na terenie Polski.
Warto przytoczyć w tym miejscu pewną historię związaną z dniem 1 września. Ukazuje ona ducha walki i bohaterstwo zwykłych Polaków w walce o wolność, ale również wielką ofiarę i tragizm najokrutniejszej wojny w dziejach.
Równocześnie z rozpoczęciem ostrzału Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein, niemieccy żołnierze zaatakowali budynek Poczty Polskiej w Gdańsku. Do ataku skierowano oddziały SS, wozy bojowe oraz artylerię. Mimo tak druzgocącej przewagi liczebnej, polscy pocztowcy heroicznie odpierali kolejne fale ataków, ranili śmiertelnie również dowódcę SS Alfreda Heinricha. Nie mogąc zdobyć gmachu konwencjonalnymi środkami, hitlerowcy zalali benzyną kryjących się w budynku obrońców i podpalili miotaczami ognia. Jedną z ofiar była dziesięcioletnia Erwina Barzychowska, mieszkająca w budynku poczty. W obliczu beznadziejności sytuacji i braku szans na pomoc, pocztowcy po całodziennej obronie wieczorem skapitulowali. Dyrektor poczty dr Jan Machoń wychodzący z płonącego budynku z białą flagą został na miejscu zastrzelony, naczelnika poczty Józefa Wąsika hitlerowcy spalili żywcem miotaczem płomieni. Pozostałych pocztowców oddano pod sąd polowy, który skazał ich na śmierć jako partyzantów (nie uznano ich bowiem za żołnierzy). Procesowi przewodniczył Kurt Bode, oskarżycielem był zaś Hans Giesecke. Po wojnie zostali zdenazyfikowani. Nigdy nie ukarani za zbrodnie wojenne, piastowali wysokie stanowiska sędziowskie – Giescke był dyrektorem Sądu Krajowego w Hesji, Bode wiceprezesem Wyższego Sądu Krajowego w Bremie.
Obrona Poczty Polskiej pięknie świadczy o bohaterstwie zwykłych Polaków w czasie wojny, o tym, jak zdeterminowanymi byli, by walczyć za Ojczyznę. Jest także ponurym przykładem okrucieństw II Wojny Światowej - śmierci cywilów, w tym dzieci, bestialstwa niemieckich najeźdźców. Pamiętajmy o bohaterach wojny, którzy poświęcili życie na ołtarzu Ojczyzny, a najlepiej uczcimy Ich pamięć broniąc prawdy o Nich i o tym, za co walczyli.
Cześć i Chwała Bohaterom!

Komentarze   

spajker. Permalink4 +3 spajker.
RE: Dziś mija 82. rocznica II wojny światowej
Cytuję Jan,:
Cytuję Verty:
To nie niemcy atakowali, ale naziści.

Pokaż mi na mapie Europy, gdzie leży państwo tych nazistów.

zapytaj żydów to ci pokażą na mapie to państwo nazistów między bugiem a odrą. szlachetni niemcy bronili tych żydów przed polskimi nazistami i mają z żydami spokój i ich pełen szacunek. żaden żyd nie chce od niemca fabryki czy kamienicy i na niemców nie plują w izraelu jak na nazistów.
2021-09-02 07:20 Cytować Zgłoś administratorowi
Jan, Permalink3 +1 Jan,
RE: Dziś mija 82. rocznica II wojny światowej
Cytuję Verty:
To nie niemcy atakowali, ale naziści.

Pokaż mi na mapie Europy, gdzie leży państwo tych nazistów.
2021-09-01 18:30 Cytować Zgłoś administratorowi
Verty Permalink2 -2 Verty
RE: Dziś mija 82. rocznica II wojny światowej
To nie niemcy atakowali, ale naziści.
2021-09-01 17:24 Cytować Zgłoś administratorowi
spajker. Permalink1 +3 spajker.
RE: Dziś mija 82. rocznica II wojny światowej
zamiast rozpaczać o przeszlości dobrze jest zrobić inwentaryzację. w przeddzień wojny polska była 5tą !!!!!potęgą militarną na świcie . zdolność mobilizacyjna to 1 500 000 żołnierzy a 50% pkb szło na zbrojenia. numer 1 na świcie francja wojowała 4 tygodnie i dostała wsparcie armii brytyjskiej 200 000 zołnierzy, którzy w dunkierce uciekali na kajakach i na pompowanych kondonach a guderian i rommel mogli ich w komplecie rozstrzelać ale tego nie zrobili bo rufolf hess miał jakieś tam potaejemne rozmowy z anglikami. polska była potęgą militarną, która zatrzymała sowietów w 1920 i miała sojusze z potęgami militarnymi. wyszlo jak wyszło. dzisiaj polska ma sojusze papierowe z usa i z nato. usa nie dało rady bosonogim wietnamczykom, nie dało rady bosonogim koreańczykom, nie dało rady afgańczykom przez 20 lat , serbowie zestrzelili ich niewidzialny bombowiec przy użyciu radzieckich rakiet strieła z lat 60tych, kierowanych przez czechosłowacki radar z lat 60tych wspierany przez polski komputer odra 1305 z lat 70tych. tak sobie myślę że tygrys często bywa papierowy podobnie jak papierowe bywają sojusze. dobrze jest wyciągać wnioski zamiast katować się wizjami przeszłości i urojeniami przyszłości.
2021-09-01 13:21 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.