Czy tylko książki kulinarne mogą być inspiracją do gotowania? Czy zawsze trzeba robić wszystko zgodnie z przepisem? Jeśli uważacie, że nie, to zajrzyjcie do tego przepisu...
Niedawno na spotkaniu autorskim z Agnieszką Zakrzewską miałam okazję spróbować wspaniałej zupy pomidorowej, przygotowanej przez panie z Dyskusyjnego Klubu Książki w Borku Strzelińskim. Pisarka w książce „Szept lawendowego ogrodu” zamieszcza przepisy dań, które tworzyli jej bohaterowie. Jednym z nich zainspirowała się Karolina Hutnik – moderatorka klubu. Nie byłaby sobą, gdyby nie wprowadziła małych zmian, a na kuchni zna się jak mało kto. Zupę chwalili nie tylko uczestnicy spotkania, ale również sama autorka.
Zupa pomidorowa a'la Zakrzewska
Składniki: 800 g pomidorów, 4 ząbki czosnku, 1 cebula, garść bazylii, 20 ml oliwy, 450 ml bulionu warzywnego, 1 łyżeczka soli, szczypta pieprzu, 4 kromki pszennego chleba.
Sposób przygotowania: Pomidory myjemy, parzymy i obieramy ze skórki. Usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Cebulę siekamy drobno. Czosnek obieramy. W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy czosnek – czekamy aż się zarumieni i wrzucamy cebulkę. Po chwili dolewamy troszkę bulionu i czekamy aż cebula zmięknie. Dodajemy pomidory i gotujemy na mocnym ogniu ok. 5 min. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy bazylię, zmniejszamy temperaturę i małymi porcjami dolewamy bulion mieszając, żeby się nie przypaliło. Po ok. 30 minutach, kiedy składniki się połączą, wyłączamy. Delikatnie blendujemy. Pieczywo kroimy w drobną kostkę i rumienimy na rozgrzanej patelni. Zupę podajemy z tak przygotowanymi grzankami.
Karolinie dziękuję za przepis. Jeśli i wy chcecie podzielić się swoim, napiszcie do mnie na adres e-mail: przepis@sloworegionu.pl
















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij