Kilka miesięcy temu w Karszowie miała miejsce przykra sytuacja. Bociany, które urządziły sobie gniazdo na słupie, spadły na ziemię.

Wpływ miały na to obfite deszcze. Spowodowały one, że gniazdo rozmiękło. Niestety, tę piękne ptaki nie przeżyły tego upadku. - Rodzice odlecieli, ale małe spadły na druty i zginęły. Było o tym głośno nie tylko w mojej parafii, ale także w Strzelinie - mówi ksiądz proboszcz parafii w Prusach Krzysztof Romaniuk.
Duchowny również przeżył tę tragedię. Postanowił więc jakoś upamiętnić bocianią rodzinę. - W przykościelnym sadzie miałem ucięty czubek starej śliwki, która jeszcze rodzi. Postanowiłem zrobić gniazdo z figurkami bocianów na pamiątkę. Długo szukałem takich, które będą odpowiednie, ale w końcu mi się udało. Dzięki temu mamy pamiątkę. Przychodzą ludzie z dziećmi i robią często zdjęcia z tymi bocianami - podkreśla ksiądz Krzysztof.

Tekst ukazał się w 43 (1032) wydaniu "Słowa Regionu".

Komentarze   

spajker. Permalink1 +3 spajker.
RE: O pomniku bocianim i tym co było na nim
tia.... cieśla z nazaretu był dobrym człowiekiem. mądrze mówił. no ale ludzie zamiast go słuchać i naśladować zrobili sobie makatki z tekstem jezu ufam tobie i zamiast robić to co kazał im cieśla z nazaretu nadal robią swoje a cieśli robią tandetne pomniki i tandetne obrazki. cieśla mówiąc mądre rzeczy źle skończył. ma on milion pomników. analogia. w karszowie zginęła bociania rodzina. smutne. może lepiej zamiast pomnika bocianiej rodziny postawić tak kilka gniazd, zostawić tak kilka oczek wodnych z żabami może warto wrzucić coś żyjącym bocianom na pożarcie, jakieś resztki obiadu zamiast stawiać pomnik nieżyjącym bocianom. ? ten ksiądz to dobry człowiek ale zawsze można być i dobrym i skutecznym i praktycznym. tego bocianom i księdzu życzę.
2020-11-12 13:46 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.