Strzeliński szpital ma być (jest) szpitalem covidowym. Zarządzający placówką syndyk uważa, że placówka nie spełnia wymogów szpitala zakaźnego. Brak jest wyposażenia, brak jest pracowników. Czy taki szpital jest ratunkiem dla zakażonych SARS-CoV-2?

Od 20 października br. strzeliński szpital stał się placówką covidową. Wojewoda dolnośląski polecił SCM sp. z o.o. w upadłości „realizować świadczenia opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 poprzez zapewnienie (…) 5 łóżek dla pacjentów podejrzanych zakażeniem SARS-CoV-2 oraz zapewnienie (…) 63 łóżek dla pacjentów z podejrzeniem lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, w tym 3 łóżek intensywnej terapii i wentylacji mechanicznej (podkreślenie - wojewoda)”. Po czym następuje instrukcja, że „w przypadku wyczerpania wskazanej liczby łóżek zobowiązuje się do natychmiastowego powiadomienia Wojewódzkiego Koordynatora Ratownictwa Medycznego”. Konsekwencją tego pisma było inne, tym razem części wójtów i burmistrzów naszego powiatu, do starosty Anny Horodyskiej dotyczące szczegółowych rozwiązań dotyczących służby zdrowia. Z pismem wójtów koresponduje interwencja starosty na szczeblu województwa w sprawie zwiększenia liczby karetek pogotowia w naszym powiecie.


Tekst ukazał się w 45 (1034) wydaniu "Słowa Regionu". Cały tekst przeczytasz tu lub tutaj

Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.