Październikowe intensywne opady i związane z nimi wezbrania rzek, których skutkiem były zalania i podtopienia wielu pól i posesji w naszym powiecie, paradoksalnie zaszkodziły także rybom. Może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wysoka woda wyrządziła bowiem szkody na niektórych akwenach. Jednym z nich jest malowniczy zalew na rzece Krynce.

Mowa o zbiorniku w Cierpicach, znajdującym się tuż powyżej nieczynnego polderu zalewowego w Przewornie. Śmiało można powiedzieć, że jest to jedno z najpiękniejszych rozlewisk w naszym powiecie. Malownicze pasy i wyspy trzcinowisk tworzą tu urozmaiconą „linię brzegową”. Przechodzą przez nie nieliczne kładki, z których wędkarze mogą swobodnie oddawać się swojej pasji. Oprócz ryb swoje siedliska mają tu także bobry i wydry. Do niedawna, a dokładnie do października, było tu też sporo popularnej ryby. Było, gdyż sytuacja diametralnie się zmieniła po ostatniej powodzi. Zbiornik należy do Koła PZW Gromnik Przeworno, którego prezesem jest Zbigniew Barabach.
O problemach zbiornika w Cierpicach mówi prezes Koła PZW Gromnik w Przewornie Zbigniew Barabach
Tekst ukazał się w 46 (1035) wydaniu "Słowa Regionu". Cały tekst przeczytasz tu lub tutaj
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.