Za kilkanaście dni minie rok, odkąd mierzymy się z pandemią. W tym czasie świat, który dobrze znaliśmy, wywrócił się do góry nogami. Pojawiły się też nowe problemy i trudności, z którymi nie każdy sobie radzi.

Zdarza się, że rodziny doświadczają trudności, z którymi same nie są w stanie sobie poradzić. Tam, gdzie pojawia się alkohol, brak pracy czy inne problemy, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo dzieci, interweniuje asystent rodziny. – W tym szczególnie trudnym okresie, spowodowanym pandemią, nauką zdalną, zamknięciem dzieci w domach, problemy wychowawcze w rodzinach stały się często jeszcze większe – przyznaje Magdalena Madejczyk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Strzelinie. – Dzieci częściej uzależniają się od komputera, telefonu komórkowego, izolacja powoduje agresję u dzieci. Należy przede wszystkim ograniczyć dostęp do sprzętu elektronicznego i spędzać jak najwięcej czasu z dziećmi – dodaje nasza rozmówczyni i zaznacza, że są to zadania, w których realizacji pomagają właśnie asystenci rodziny. W strzelińskim GOPS-ie pracuje obecnie jeden asystent rodziny, Marta Chłoń. – Z uwagi na to, że ta forma pomocy dobrze się sprawdza w pracy z rodziną, ponieważ mają oni zapewnione wsparcie, planujemy w przyszłości zatrudnić drugiego asystenta rodziny – informuje Magdalena Madejczyk. Marta Chłoń (w środku), asystent rodziny w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Strzelinie, otrzymała dyplom uznania od minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Wyróżnienie wręczyła burmistrz Dorota Pawnuk (z lewej). W uroczystości udział wzięła także Magdalena Madejczyk, kierownik strzelińskiego GOPS-u. Foto: UMiG Strzelin
Tekst ukazał się w nr 5 (1044) wydaniu "Słowa Regionu". Cały artykuł przeczytasz na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także nexto.pl i e-kiosk.pl.




Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.