Doskonalenie umiejętności posługiwania się busolą, docieranie do wyznaczonego punktu z wykorzystaniem mapy topograficznej, poruszanie się po trudnym terenie za pomocą urządzeń GPS. Te elementy doskonalili podczas weekendowego szkolenia w obszarze Masywu Śnieżnika żołnierze 16 Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Szkolenie trwało dwa dni i było połączone z bytowaniem w terenie. Zajęcia były intensywne i bardzo wyczerpujące. W trudnych, zimowych warunkach, przy bardzo silnym wietrze, żołnierze musieli pokonać trasy 10. lub 20. kilometrową. Każda z grup miała też wyznaczony docelowy punkt do którego musiała dotrzeć wykorzystując przyrządy naprowadzające. Lokalizacje punktu utrudniały zalegające, ponad metrowe zaspy śnieżne.
Dwudniowe zajęcia były też jednym z elementów podnoszenia sprawności fizycznej Terytorialsów oraz wzmacniania ich odporności podczas intensywnego wysiłku w warunkach trudnych. Elementem wieńczącym ćwiczenia było również wejście na szczyt Śnieżnika i zbiórka w wyznaczonym punkcie.

Ćwiczenia połączone były z elementami ratownictwa osoby wychłodzonej lub poszkodowanej, w terenie niedostępnym dla wojskowych pojazdów służbowych i karetek pogotowia.
W szkoleniu uczestniczyło ponad 100. żołnierzy. Docelowo, każdy żołnierz 16 DBOT będzie musiał odbyć podobne zajęcia, których celem jest doskonalenie umiejętności obsługi urządzeń nawigacyjnych, posługiwania się mapą topograficzną oraz podnoszenie kondycji fizycznej w górzystym terenie.
Zajęcia z terenoznawstwa w Masywie Śnieżnika zostały zorganizowane w ramach comiesięcznych zgrupowań rotacyjnych. Żołnierze 16 DBOT uczą się na nich także współpracy, udzielania pomocy przedmedycznej, umiejętności czytania map tradycyjnych oraz wyznaczania azymutów.

Komentarze   

spajker. Permalink1 0 spajker.
RE: Masyw Śnieżnika dla Terytorialsów bez tajemnic
poruszanie się w terenie za pomocą gps- przedmiot szkolenia terytorialsów. w czasach kiedy nie było gps ja małym fiatem o mocy 20 km pojechałem bez gps i bez map do monachium w środku miasta kupiłem mapę 2dwu milionowego monachium i bez trudu dojechałem na małą uliczkę, która była celem podróży. dzisiaj ludzie bez gps z kuchni do łazienkinie trafią a bez mapy to z gościęcic dolnych do gościęcic górnych nie dojdą. w latach 30tyh polski żołnierz miał w sezonie letnim 5 ( słownie pięć) nabojów karabinowych na roczne szkolenie strzeleckie. rezultat? przegrana w 3 dni wojna z niemcami. ci terytorialsi to tyle co zhp w czasach prl. jedna bomba kasetonowa rozwali całą dolnośląską brygadę terytorilsów a oni na tygrysy mają zwisy. bez ajfona zabłądzą a bez playstation nie mają czym strzelać do przeciwnika. podczas powstania warszawskiego byli łącznicy i sanitariuszki, byli też uciekinierzy kanałowi , których jedyną siłą była zdolnosć ucieczki rurą kanalizacyjną z miejsca x do miejsca y. walczyli oni z niemieckimi odpadkami- niestety uzbrojonymi bo wehrmacht był zajęty gdzie indziej. . niestety polskie straty to 200 000 ludzi i zagłada miasta a po stronie uzbrojonego przeciwnika straty niezauważalne. terytolialsi mieli wycieczke na śnieżnik. ktoś z nich umie strzelać i ma czym strzelać???
2022-02-14 13:19 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.