1 listopada jest dla wszystkich katolików dniem wyjątkowym. Wtedy udajemy się na groby bliskich, by zapalić znicz, postawić kwiaty i pomodlić się za ich dusze. W tym roku dzień Wszystkich Świętych w Polsce był zupełnie inny niż, chyba wszystkie te dni od czasu II wojny światowej.
Wysoka ilość zachorowań sprawiła, że w ostatniej chwili, w piątek po południu, na dwa dni przed Wszystkimi Świętymi, rząd ogłosił, że o północy z piątku na sobotę wszystkie cmentarze zostają zamknięte. Tak niespodziewana decyzja, ogłoszona w ostatniej chwili sprawiła, że w bardzo trudnej sytuacji znaleźli się ci, którzy w tym okresie zarabiają, czyli producenci zniczy, a przede wszystkim kwiatów. Ogrodnicy, kwiaciarze, a nawet przydrożni handlarze zostali z ogromną ilością niesprzedanego towaru. O ile jeszcze znicze nie niszczeją, to niesprzedane kwiaty za kilka dni trzeba będzie wyrzucić.
Dlatego też pojawiają się różne apele, do których my się dołączamy, by uratować naszych producentów i sprzedawców, kupując od nich chryzantemy i inne kwiaty tuż po otwarciu cmentarzy, czyli we wtorek, środę i w następnych dniach. Nie tylko uratujemy wiele rodzin (w tym producentów z naszego terenu), dla których jest to często główny roczny dochód, na jaki się nastawili, ale także będziemy mogli w spokoju pójść na groby naszych najbliższych i zrobić to, co jest w takim spotkaniu najważniejsze.
Pamiętając o zmarłych, pomożemy przy tym żywym.
Ps. Do apelu o wsparcie sprzedających kwiaty i znicze czynnie przyłączają się także osoby z naszej redakcji. Naczelny kupił we wtorek na targu chryzantemy m.in. od producentki z Kuropatnika.

Pamiętajmy o zmarłych, wesprzyjmy żywych 1 listopada jest dla wszystkich katolików dniem wyjątkowym. Wtedy udajemy się...

Opublikowany przez Słowo Regionu Strzelińskiego Wtorek, 3 listopada 2020
Dodaj komentarz. Przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.