Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Grupa mieszkańców Łojowic niecierpliwi się coraz bardziej. Przejeżdżające przez wioskę tiry stwarzają olbrzymie niebezpieczeństwo. W domach pękają ściany, a ogrodzenia niektórych posesji były już nieraz uszkodzone. Czy musi dojść do tragedii?
Do redakcji Słowa Regionu zwróciła się grupa mieszkańców Łojowic, którzy codziennie borykają się z trudnościami funkcjonowania przy drodze wojewódzkiej 378. - Od kilku lat walczymy o budowę chodnika w miejscowości, gdyż jest po prostu niebezpiecznie - mówi Jacek Osych z Łojowic. Przedstawił nam też pismo od zarządcy drogi (Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu - red.), z którego wynika, że zostały zakończone prace projektowe dla przebudowy drogi wojewódzkiej nr 378 na odcinku zabudowanym w Łojowicach. Z pisma wynika, że zakres zadania obejmuje budowę chodnika, Z powodu braku chodnika, przejeżdżające tiry stanowią zagrożenie dla pieszychzjazdów do posesji, kanalizację deszczową, poszerzenie jezdni, a także zmianę organizacji ruchu. Inwestycja planowana była jeszcze na ten rok, po przeprowadzeniu przetargu na wyłonienie wykonawcy. Pan Jacek dokument otrzymał pod koniec kwietnia tego roku, a chodnika jak nie było, tak nie ma. - Fizycznie nie ma możliwości, żeby poszerzyć jezdnię. Nieraz tir zahaczył o moją siatkę. Muszę uciekać z pobocza, a ludzie z wózkami chodzą i „wlatują” mi pod drzwi mojej posesji. Nie mają po prostu gdzie się zmieścić. W dodatku ściany tak pękają, że można włożyć rękę między te pęknięcia - informuje zbulwersowana mieszkanka Łojowic.
Cały artykuł w wydaniu papierowym "Słowa Regionu".




 
 

Komentarze   

Magdaaaaaleee Permalink1 +3 Magdaaaaaleee
Karszowek
W Karszowku też brak chodnika przez większość wioski i problem pedzacych tirów jest taki sam. Podłoga się trzęsie jak przejeżdża wielkie auto
2020-01-03 19:37 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz