Geodeci nie wyobrażają sobie dalszej współpracy z panią naczelnik– To osoba niekompetentna zawodowo. Wśród jej świadectw brak potwierdzenia na pracę w wykonawstwie. A po 40 latach naszej praktycznej geodezyjnej pracy sprowadza nas do parteru – mówią geodeci o naczelnik wydziału geodezji. - Uwłacza nam. Traktuje jak chłopów pańszczyźnianych. Nie da się z nią dyskutować. Ile jeszcze mamy to znosić?
Rada Powiatu Strzelińskiego uznała za zasadną skargę na starostę strzelińskiego, pod którą podpisało się kilkanaście firm geodezyjnych działających na terenie powiatu. Skarga dotyczyła zarówno starosty Marka Warcholińskiego jak i naczelnik wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru Natalii Wolniewicz-Chłopaś.
Przewodniczący rady Mariusz Majewski zorganizował spotkanie starosty ze strzelińskimi geodetami. Jak stwierdził na początku była to próba rozwiązania problemu.
- Przychodzicie dziś państwo na kolejne spotkanie – zwrócił się do geodetów. - Poświęcacie swój czas, a pewnie powinniście teraz zarabiać na chleb.
Zapowiedział, że starosta ma pewne propozycje, które wspólnie przedyskutują po ich przedstawieniu.
Starosta poinformował zebranych, iż 9 listopada powołał specjalną komisję odpowiedzialną za weryfikację zarzutów, jakie geodeci zawarli w skardze. W jej skład weszli naczelnicy wydziałów starostwa. 8 grudnia komisja dostarczyła staroście protokół kontroli stanowiska.
Skargę geodetów podzielono na kilka podstawowych zarzutów, m.in. nieterminowość weryfikacji dokumentów, pogorszenie współpracy, niewłaściwą postawę naczelnik (działanie na szkodę geodetów) oraz jej niekompetencję.
- Jeśli chodzi o przestrzeganie terminowości zarzuty potwierdzają się częściowo – podkreślił Warcholiński. - Podjęte przez nas działanie, w postaci zatrudnienia dodatkowej osoby pracującej jeden dzień w tygodniu przy weryfikacji dokumentów, nie sprawdziło się. Nie przedłużyliśmy więc z tą osobą umowy. Natomiast od 1 stycznia 2016 roku planujemy zatrudnić pracownika na pół etatu, który przez 3 dni w tygodniu będzie weryfikował operaty.
Komisja zasugerowała także zmiany w przydziale czynności pracownikom wydziału. Wdrożony zostanie plan naprawczy (określający wewnętrzne limity wykonywania konkretnych prac) oraz skonstruowany harmonogram kontrolujący postępy zmian. Zorganizowane zostanie spotkanie szkoleniowo-techniczne celem ujednolicenia sposobu weryfikacji operatów, o co od sierpnia apelują geodeci. Pracownicy wydziału przejdą także szkolenie z zakresu obsługi, komunikacji i asertywności.
Przewodniczący Majewski zwrócił się do starosty z prośbą o odniesienie się do wątku dotyczącego niekompetencji naczelnik. Starosta odpowiedział, że trudno potwierdzić takie zarzuty, tym bardziej, że były one sformułowane ogólnikowo.
- Jeśli chodzi o kolesiostwo czy załatwianie spraw poza kolejnością... - nawiązał do kolejnego zarzutu starosta. - Być może byli państwo świadkami realizacji bardzo pilnej sprawy, które zdarzają się we wszystkich ośrodkach.
Do propozycji starosty ustosunkowali się geodeci. Jako pierwsza głos zabrała Jadwiga Bill. Podkreśliła, że skarga na starostę była ze strony geodetów ostatecznością. Jej celem było zwrócenie uwagi na utrudniającą im życie pracę wydziału. Przyznała, że propozycje starosty są interesujące i mogą się sprawdzić. Natomiast Jerzy Satora dodał, że, mimo iż plan naprawczy jest rozsądny, nie przyniesie on pozytywnych skutków, jeśli na stanowisku naczelnika pozostanie ta sama osoba.
- Chociażby pan stawał na uszach, to z tą panią się nie uda – zwrócił się do starosty. - Uważam, że będzie pan miał jeszcze z nią problemy.
Natomiast Jadwiga Bill uzupełniła.
- Nie rozumiem, dlaczego pan tak uparcie broni pani naczelnik. Nas odsuwa się na dalszy plan, a jesteśmy sporą grupą zawodową uzależnioną od starostwa. Nasze zarobki zależą od skutecznej współpracy z wydziałem geodezji. Pani naczelnik jest osobą niekompetentną jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Mamy na to przykłady. Poza tym nie jest to osoba dialogu. Znaliśmy ją wcześniej. We Wrocławiu, po tym jak odeszła, odkorkowali szampana. To chyba o czymś świadczy.
Jadwiga Bill dodała, że odkąd pracuje nowa naczelnik żaden operat nie przeszedł pozytywnie pierwszej weryfikacji. Zawsze znajdowane są usterki.
- Jak to możliwe, skoro podobne operaty bez usterek przyjmowane są w innych ośrodkach? - pytała.
Powołała się także na słowa, jakie naczelnik skierowała do jednego z geodetów, że pozytywna decyzja zapadnie po jej trupie. Po czasie okazało się, że „trup” był niepotrzebny, gdyż oczekiwaną zmianę wprowadziła nadrzędna komórka.
- W konsekwencji wychodzimy na niekompetentnych w oczach klientów – podkreślił geodeta Adam Borowicz. - Naczelnik wypisuje nam bzdurne uwagi po to, by nas upokorzyć. I nie sądzę, by miało się to zmienić. Jeśli nie może się przyczepić do jakiejkolwiek rzeczy, potrafi wpisać uwagę dotyczącą celu składania operatu. Czy to jet normalne? Dziwię się, że pan panie starosto, nas nie rozumie, a pan jest przecież naszym człowiekiem.
- Na swoją wiarygodność zawodową pracowaliśmy całe lata. W związku z tym, że jesteśmy skazani na współpracę z naczelnik, konsekwentnie powoli tę wiarygodność tracimy. To niedopuszczalne! - dodała Jadwiga Bill.
Odniosła się także do sprawy tzw. kolesiostwa. Przypomniała, że wydział od zawsze pilne sprawy realizuje w trybie priorytetowym, ale nie są to sprawy tylko wybranych firm.
- Nas traktuje się zupełnie inaczej niż swoich znajomych z Wrocławia – argumentowała dalej. - Byliśmy grzeczni i ustępliwi, ale dłużej na to nie pozwolimy.
Starosta przyznał, że taka sytuacja nie może mieć miejsca. Poprosił o osobiste zgłaszanie mu podobnych incydentów.
Geodeci przypomnieli więc o dostarczonej komisji rewizyjnej kserokopii korespondencji, jaką naczelnik skierowała do podwładnego. Jednoznacznie w niej wskazuje, by szybko i pozytywnie (bez względu na zawartość) rozpatrzyć dokumenty pewnego geodety. Starosta stwierdził, że protokół z posiedzenia komisji nie zawiera wspominanego dowodu i nie może się do niego ustosunkować.
Przewodniczący Majewski podsumował dyskusję stwierdzając, że podstawowy problem to kwestia personalna – zarzuty wobec naczelnik. Decyzja o dalszym zatrudnieniu, według słów starosty, jeszcze nie zapadła. Majewski zasugerował staroście, by wziął w tej kwestii pod uwagę opinie geodetów.
- Będę miał dylemat, jak postąpić – przyznał Warcholiński. - O swojej decyzji w pierwszej kolejności poinformuję przewodniczącego rady.
Obecny na spotkaniu wicestarosta Aleksander Ziołkowski podkreślił, że zarzuty, jakie przedstawiają wobec naczelnik geodeci, są poważne, wręcz dyskwalifikujące ją do pełnienia funkcji. Konieczne jest poddanie ich dalszej weryfikacji i wyjaśnieniu.
Mimo iż całe spotkanie przebiegało w raczej spokojnej atmosferze, koniec okazał się burzliwy. Geodeci, powołując się na niegdysiejsze protesty Marka Warcholińskiego, zadeklarowali:
- Jeśli pan się naszą sprawą nie zajmie, przyjdziemy z transparentami na rondo!




Komentarze   

podpisano Permalink7 0 podpisano
RE: „Dlaczego tak pan broni pani naczelnik?”
Cytuję obserwator:
No i co? Pani dalej pracuje? A miało być lepiej jak za PO. A jest gorzej prawie we wszystkich dziedzinach jak oceniam. Pamiętajmy przy wyborach, że ten układ wspierają ludzie z ugrupowania pani burmistrz.

radna sejmiku a w przyszłości mam nadzieję niedoszła burmistrz :lol:
2016-01-14 01:41 Cytować Zgłoś administratorowi
mieszkaniec Permalink6 +4 mieszkaniec
RE: „Dlaczego tak pan broni pani naczelnik?”
bo to jest parodia a nie szefostwo! starosta co [censored] się zna i brak mu jaj żeby podjąć jedyną słuszną decyzje. a tak to będą zwoływać komisje, debatować a problem zostanie, ale co tam, ważne że kasa na konto wpływa i jest si
2016-01-10 15:53 Cytować Zgłoś administratorowi
obserwator Permalink5 +11 obserwator
RE: „Dlaczego tak pan broni pani naczelnik?”
Cytat:
Starosta poinformował zebranych, iż 9 listopada powołał specjalną komisję odpowiedzialną za weryfikację zarzutów, jakie geodeci zawarli w skardze. W jej skład weszli naczelnicy wydziałów starostwa. 8 grudnia komisja dostarczyła staroście protokół kontroli stanowiska.
Powołuje komisję złożoną z naczelników do oceny innego naczelnika??? Pan redaktor nie zapytał na jakiej podstawie prawnej się to odbywa? Jak naczelnik przykładowo ochrony środowiska ma oceniać naczelnika goedezji? Ocenia przecież szef - są oceny roczne, a od kontroli jest audytor lub komisja rewizyjna.
2016-01-09 20:10 Cytować Zgłoś administratorowi
nic nowego Permalink4 +12 nic nowego
nic nowego
Kiedy Warchol...iński podjął jakąś sensowną decyzję?
Nie da się ustalić, że jest niekompetentna......
Jest nieterminowa.... - ale tylko w części
Nie da się z nią współpracować - powolałem komisję która to oceni...
itd itd itd
hihihi śmiać się czy płakać. tak żałosne że naprawdę przechodzi ludzkie pojęcie "bedę miał dylemat" no współczujemy Mr. W. pan ma wiecznie dylemat, największy chyba ze sobą
2016-01-08 17:42 Cytować Zgłoś administratorowi
spajker Permalink3 +7 spajker
warto obejrzeć
money.pl/.../...
2016-01-08 13:27 Cytować Zgłoś administratorowi
d Permalink2 +7 d
d
Dorek już twoje roboty żadne nie przejdą :)
2016-01-08 12:27 Cytować Zgłoś administratorowi
obserwator Permalink1 +13 obserwator
RE: „Dlaczego tak pan broni pani naczelnik?”
No i co? Pani dalej pracuje? A miało być lepiej jak za PO. A jest gorzej prawie we wszystkich dziedzinach jak oceniam. Pamiętajmy przy wyborach, że ten układ wspierają ludzie z ugrupowania pani burmistrz.
2016-01-08 05:52 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów, nie zamieszczaj nasyconym nienawiścią, obraźliwych komentarzy. Jeśli widzisz wpis, który jest hejtem, użyj opcji - zgłoś administratorowi.