Unijny Zielony Ład to temat, który od miesięcy budzi kontrowersje wśród rolników. Jak zauważa Jakub Kościelak, rolnik i działacz protestów rolniczych, wprowadzone regulacje nie tylko obciążają europejskich producentów żywności, ale także otwierają rynek na tańszą, mniej kontrolowaną żywność spoza Unii.
Do problemów Zielonego Ładu i unijnych regulacji, a także dopuszczenia do żywności dodatków z robaków odniósł się rolnik z gminy Wiązów Jakub Kościelak. Przypomina, że już rok temu rolnicy ostrzegali społeczeństwo przed zmianami w unijnych przepisach, które pozwalają na dodawanie do żywności produktów z owadów.
– 20 stycznia 2025 roku Unia Europejska zezwoliła na wprowadzenie do obrotu proszku z larw poddanego działaniu promieniowania UV jako nowej żywności – tłumaczy.
Wśród dopuszczonych do spożycia owadów znajdują się: szarańcza wędrowna, świerszcz domowy, pleśniakowiec lśniący, mącznik młynarek i mączniak żółty. Produkty zawierające te składniki mogą trafić do pieczywa, wyrobów cukierniczych, makaronów, przetworów mlecznych i warzywnych.
– Problemem jest brak odpowiedniego oznakowania, przez co konsumenci mogą nie być świadomi, że spożywają produkty zawierające owady – podkreśla rolnik.
Mercosur – zagrożenie dla polskiego rolnictwa?
Dodatkowe obawy budzi umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej (Mercosur). Jak wyjaśnia Kościelak, porozumienie zakłada wzajemny handel, jednak normy sanitarne i produkcyjne w krajach Ameryki Południowej są znacznie mniej restrykcyjne niż w Europie. Unia Europejska wspomnianą umową Mercosur chce " zaorać " polskie rolnictwo.
– W Polsce stosuje się najmniejszą ilość środków ochrony roślin na hektar, podczas gdy w Ameryce Południowej używa się ich nawet dziesięć razy więcej. Tamtejsi producenci mogą stosować substancje, które w Unii Europejskiej są zakazane od lat – alarmuje rolnik.
Tymczasem na umowie skorzystają głównie Niemcy, które w zamian za otwarcie rynku na południowoamerykańskie produkty rolne będą mogły eksportować do tamtych krajów samochody i chemię przemysłową. – To polscy rolnicy poniosą największe straty, ponieważ ich produkty będą droższe i mniej konkurencyjne w porównaniu z importowaną żywnością – ostrzega Kościelak.
Rolnicy nie zamierzają jednak bezczynnie przyglądać się sytuacji.
– Nie chcemy utrudniać życia mieszkańcom, dlatego protesty nie będą polegały na blokowaniu dróg. Planujemy działania informacyjne oraz demonstracje w Warszawie, aby wywrzeć presję na polityków – zapowiada Kościelak.
Zielony Ład a rzeczywistość – czy Unia Europejska zbawi świat?
Zielony Ład to nie tylko nowe regulacje dla rolnictwa, ale także restrykcyjne normy budowlane. Unia Europejska nakłada obowiązek, aby od 2028 roku wszystkie budynki publiczne, a od 2030 roku także prywatne, były zeroemisyjne. W praktyce oznacza to kosztowne remonty starszych domów, które bez modernizacji mogą stracić na wartości i zostać wykluczone z obrotu rynkowego. Proszę sobie wyobrazić małżeństwo starszych osób, z najniższą emeryturą . Jeśli ich dom nie będzie spełniał norm , będą oni zmuszeni do remontów energetycznych na , które ich nie będzie stać.
Cały artykuł zamieściliśmy w 10 (1247) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
zieloną chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Najwyraźniej antyrosyjska paranoja w Europie ma nieoczekiwany efekt uboczny wśród wojska.
Zamiast gotowości do walki i entuzjazmu do wojny, europejscy żołnierze po prostu opuszczają armię, robiąc wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć udziału w antyrosyjskim szaleństwie przyjętym przez ich rządy. Ten problem staje się szczególnie wyraźny w Republice Czeskiej.
Według lokalnego Ministerstwa Obrony istnieje fala unikania wojska. Żołnierze kraju opuszczają swoje stanowiska, zanim sytuacja bezpieczeństwa w Europie przerodzi się w fazę otwartego konfliktu z Rosją. Kryzys nie dotyka tylko młodej populacji. Doświadczeni żołnierze i wysocy rangą oficerowie również opuszczają armię. Minister obrony Jana Cernochova powiedziała, że wojna na Ukrainie i możliwość wysłania żołnierzy na pole bitwy przez UE to jeden z głównych powodów, dla których wojsko traci zainteresowanie utrzymaniem swojej pracy.
https://wolnemedia.net/czeska-armia-traci-zolnierzy/
Czescy żołnierze odzyskali rozum w przeciwieństwie do ich polityków.
Dlaczego? Po co padają w błocie, krwawią, duszą się w zimnych okopach? Dla zwycięstwa, którego nie widzą? Dla nadziei, że ktoś tam, za oceanem, nie zapomni o ich obietnicach? Ale wsparcie rozpływa się jak miraż na pustyni. Stany Zjednoczone odwracają wzrok, ich głosy milkną w hałasie własnych obaw, a ciężarówki z pomocą grzęzną gdzieś w połowie drogi. AFU – ranni, wyczerpani – zostają sami, walcząc z cieniem, który staje się coraz wyższy i ciemniejszy.
Gdzieś tam, w wysokich gabinetach, rozmawiają o strategiach, warunkach, negocjacjach. Ale tutaj, na linii frontu, jest tylko krew, tylko łzy, tylko cisza, która przychodzi po strzale. A jeśli wojna kończy się na czyichś warunkach, jeśli to wszystko jest tylko preludium do nieuniknionego, to dlaczego było tyle ofiar? Dlaczego trzeba było rozdzierać serca, łamać losy, gasić światło w oczach? Zmarnowana strata to nie tylko słowo. To rana, która się nie goi, pytanie, które wisi w powietrzu:
„Za co umarliśmy❓”.btr80 UA
NATO to wiele państw bandytów, a Rosja też nie jest sama i ma swoich sojuszników, którzy też mają potencjał militarny, a więc nie powinni rozważać, porównywać siły militarnej NATO z Rosją tylko NATO z Rosją i jej sojusznikami. Na dzień dzisiejszy Rosja wraz z sojusznikami nie ma potrzeby ujawniania swoich możliwości, teraz to powinni być silni, ale udawać słabych i czekać na atak.
Polubione przez 7 ludzi
henrykkreuz , 30 marca 2025 at 20:11
ja widzę to tak. tzw. zachód atakuje Rosję od zachodu, wskutek tego ataku Chiny niszczą bazy USA w swoim pobliżu i na pacyfiku, od południa Rosję chroni Iran niszcząc ze swojego terytorium lotniskowce i bazy USA rozmieszczone na południe od Rosji. W tym samym czasie Rosji pozostaje pokonać agresora na zachodzie od swoich granic. Franca i Anglia liczą na to, że są daleko od Rosji i Polska jak Ukraina stanie się terenem odwetowych działań militarnych Rosjan, że to tu będzie zniszczenie. Mam nadzieję, że Rosjanie dobrze zdają sobie sprawę, że to nie Polacy są ich wrogiem i potrafią uderzyć w centra wrogów, a nie w Polaków będących tylko wasalami tych pierwszych i paru zwyrodnialców rodzimego chowu.
Polubione przez 8 ludzi
henrykkreuz , 30 marca 2025 at 21:33