ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Norbert Raba, przewodniczący Rady Powiatu Strzelińskiego

„Mamy dołożyć 170 tysięcy, aby dostać 100 tysięcy” takie argumenty powtarzają radni, którzy nie poparli dołożenia środków do przebudowy drogi przy Gromniku, o które wnioskował zarząd powiatu. W tle pojawia się kwestia niedoszacowania kosztów inwestycji. Czy temat wróci w przyszłym roku?Przewodniczący Rady Powiatu Strzelińskiego Norbert Raba twierdzi, że tak. 

Co przesądziło o tym, że większość radnych zdecydowała się na wycofanie środków, przeznaczonych na remont drogi przy Gromniku?

- My nie wycofaliśmy żadnych środków. Środki na drogę przy Gromniku są i rada przeznaczyła na nią 215 tys. złotych. Zarząd chciał dodatkowych 170 tys. złotych, na co Rada Powiatu Strzelińskiego nie wyraziła zgody. Różne były argumenty. Trudno mi jest odpowiadać za każdego radnego, który głosował w tej sprawie. Większość w radzie, przy jednym nieobecnym radnym, zdecydowała, że nie będzie tych 170 tys. zł więcej.

A co z ryzykiem utraty dofinansowania z nadleśnictwa?

- Ryzyko zawsze istnieje. Istnieje też szansa uzyskania tej dotacji w przyszłym roku. To, co mogę powiedzieć: w kuluarach słyszałem wprost argument, że musimy dołożyć 170 tys. złotych, żeby dostać 100 tys. złotych. Nie jest to dobry interes.

Czy uważa Pan, że przedstawione przez zarząd wyjaśnienia, dotyczące wzrostu kosztów inwestycji, były uzasadnione?

- Zarząd przedstawiał nam jakieś informacje, ale dla mnie argumentem ważniejszym było to, co mówił dyrektor PZD, pan Paweł Czarny. Trzeba pamiętać, że te koszty nie były programowane czy projektowane przez radnych. Podstawą do umieszczenia tego zadania inwestycyjnego i pieniędzy w budżecie powiatu były wyliczenia pana dyrektora, który pomylił się w tej materii o blisko 100%, czyli kosztorys nie odzwierciedlił rzeczywistości. Natomiast argumenty też były sensowne, że inwestycje i zadania drogowe, które rozpoczyna się w trzecim i czwartym kwartale, są zawsze droższe. Ten argument, o którym mówił dyrektor Czarny, przemówił do radnych odwrotnie niż zamierzał pan dyrektor. Jeżeli zadanie inwestycyjne jest droższe w tych kwartałach, to zróbmy to w pierwszym i drugim, żeby było tańsze.

Czy temat przebudowy tego odcinka drogi wróci w przyszłorocznym budżecie?

Myślę, że na 100%, dlatego że praktycznie wszyscy radni, którzy głosowali przeciw zmianom albo wstrzymaniu się, mówili o tym, że ta droga jest potrzebna. Te 200 metrów drogi do parkingu przy Gromniku jest istotne z punktu widzenia ruchu turystycznego...

Cały artykuł zamieściliśmy w 45 (1282) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Kkkkk
Czekam na komentarz Wałęsy w tej sprawie! Powiat nakręcił dziwny przetarg zimową porą na zabójczo długi odcinek a teraz udowadnia wszystkim że wykonawcy chcieli sie dorobić kosztem biednego powiatu... Jak jest mało roboty to musi byc drogo, firmy budowlane mają dużo różnych kosztow stałych, które bez względu na wielkość inwestycji są zawsze takie same i te koszty trzeba ująć w ofercie żeby sie utrzymać i nie trzeba byc ksiegowym żeby to wiedziec. Podejrzewam że sam przewóz sprzetu to wartosc okolo 100tys zl. Bezwzględu na to czy to 200m drogi czy 2km to do zadania trzeba zaangazowac okolo 10 jednostek sprzetowych a co za tym idzie potrzeba 10 operatorów itd. Zadanie małe a zaangażowanie ludzi i sprzetu takie same jak dla duzej inwestycji a i projekt organizacji ruchu zrobic trzeba i geodete zatrudnić i laboratorium zaangażować a każdy kasuje ryczałtowo. Ilosc papierologi do wykonania taka sama jak przy duzych inwestycjach. A najlepsze jest to że ci co utrzymuja te drogi i powinni sie znac na realizacji inwestycji drogowych oglaszaja przetarg w listopadzie z grudniowym terminem na realizację! W grudniu to sie na sankach jezdzi a mase kladzie!
1
Drożyzna
Ceny z kosmosu
Prawda jest taka że firmy nie mają kosztów transportu sprzętów itd. bo robią dla powiatu dwa inne zadania i są na miejscu. Miało być drogo bo tak sobie wymyślili.
0
Lolek
Czyli rozumiem, że firma startująca do przetargu stacjonuje na gromniku? Nie spekuluj bzdur skoro nie masz pojecia o funkcjonowaniu firmy budowlanej. Koszty działalności takiej spolki ida w milionach. A utrzymanie działu kadr ksiegowosci ? Nie maja firmy takich kosztów? Najniższa oferte zlozyla firma z okolic Częstochowy wiec raczej nie miejscowa.
0
Lolek nic nie wie
Lolek pisze głupoty
Nie wiesz to nie pisz. Firma robi w dwóch gminach w powiecie naszym i dla naszego Starostwa. Sprzęt do transportu to kilka kilometrów. A księgowa to chyba nie kosztuje 160 tysięcy miesięcznie 😂 nic nie wiesz na temat prowadzenia firmy więc się nie odzywaj bo komicznie to się czyta. Firma robotę ma zrobić za 215 tysi, a piszę ofertę za 385 tysi. Powinni złożyć ofertę nawet na 200 tysięcy, ale wiadomo układy i układziki, jak się daje to się kraje. Ktoś kogoś chciał wydymać ale się nie udało
1
200 METRÓW
Przestańcie się ośmieszać, 200 metrów drogi. 200 METRÓW. Kto wpadł w ogóle na taki pomysł.
3
Droga
Jak to kto? Fantastyczny, wybitnie zdolny, elokwentny i najwspanialszy zarząd. A wszystko po to żeby mieć trzymanie na biednego Ludwika.
2
Czytelnik
Dobra decyzja
Zdrowe i rozsądne podejście.
2
cześ
Poseł Ryba z zawodu przewodniczący :D
0

Przeczytaj także