ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Katarzyna Olędzka, – dyrektor Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach. Fot. Katarzyna Olędzka/Facebook

Szanowny Pan Przewodniczący Rady Gminy Kondratowice – Andrzej Grondys.

Szanowny Panie Przewodniczący,

w związku z tym, że nie wyraził Pan zgody na zabranie przeze mnie głosu podczas sesji Rady Gminy Kondratowice, bym mogła odnieść się do Pańskiej wypowiedzi wygłoszonej podczas obrad XXVIII sesji Rady Gminy Kondratowice w punkcie „Informacje i komunikaty Przewodniczącego”, która bezpośrednio dotyczyła mojej osoby oraz funkcji, którą sprawuję, postanowiłam wykorzystać formę listu otwartego do przedstawienia swojego stanowiska. Zarówno ja, jak i moi współpracownicy uważamy, że nic i nikt nie daje Panu Przewodniczącemu mandatu do obrażania, dyskredytowania i poniżania ludzi bez możliwości ustosunkowania się do zarzutów.

Mówi Pan: radny ma prawo głosować zgodnie ze swoją wolą i wolą wyborców. Nikt tego nie kwestionuje. Głęboko wierzę, że podczas wiadomego głosowania kierowaliście się Państwo tylko i wyłącznie swoją wolą, bo niestety mojej woli, jako Waszego wyborcy, jak i woli wielu innych wyborców raczej nie uwzględniliście. Jednocześnie mam nadzieję, że zarówno Pan Przewodniczący, jak i Państwo Radni przyjmujecie do wiadomości i szanujecie fakt, że inni mogą nie podzielać Waszego zdania i wyrażać to w swoich wypowiedziach publicznych.

Panie Przewodniczący, kolejny raz czuję się w obowiązku przypomnieć Panu, że występując z wnioskiem do Pana Wójta, jak i do Rady Gminy, o opinię dotyczącą woli grona pedagogicznego odnośnie nadania izbie pamięci funkcjonującej w naszej szkole imienia pana majora Józefa Oleksiewicza, występowałam jako przewodnicząca Rady Pedagogicznej i to Radę Pedagogiczną reprezentowałam i reprezentuję w w/w sprawie. Zwracam uwagę, iż pod wnioskiem zaopiniowanym negatywnie przez Pana Wójta oraz radnych Pańskiego klubu podpisało się 29 nauczycieli (przy czym skład RP to 32 osoby), w tym pani wiceprzewodnicząca Rady Gminy Kondratowice - Małgorzata Krzesińska. (podstawa prawna art. 69 ust. 1 i art. 70 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe (tekst jednolity: Dz.U. z 2025 r. poz. 1043 ze zm.)),

Nadanie imienia szkolnej izbie pamięci, jako elementu wychowawczej organizacji pracy szkoły, wpisuje się więc w kompetencje rady pedagogicznej. Ostateczną decyzję, zgodnie z treścią art. 68 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo oświatowe w wyżej wymienionych kwestiach, podejmuje dyrektor szkoły, często po podjęciu stosownej uchwały przez Radę Pedagogiczną.

Zatem wniosek o opinię w tej sprawie, skierowany do pana Wójta i Rady Gminy Kondratowice, zmierzał do przydania stosownej rangi wydarzeniu, nie zaś do rozpoczęcia drogi formalno-prawnej.

Pan, Panie Przewodniczący, cały czas personalnie stara się mnie upokorzyć, zarzucając mi niekompetencję, niepanowanie nad tym, co dzieje się w szkole, niesubordynację, łamanie prawa. Czy ma Pan „alergię” na moje nazwisko?

Mówi Pan: "Dla mnie pani dyrektor nie panuje nad prowadzeniem szkoły albo zajmuje się polityką. Ja nie wiem, jest również pani dyrektor, ale ja nie wiem, czy pani dyrektor panuje nad i wykonuje swoje obowiązki zgodnie z tym, jak to jest zalecone". Panie Przewodniczący, zapewniam, że panuję. Zgodnie z art. 68 ust. 1 Prawo oświatowe i art. 7 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (tekst jednolity: Dz. U. z 2026 r. poz. 515) organizuję dowozy do wszystkich placówek oświatowych na terenie gminy, koordynuję społecznie już drugi projekt unijny wart prawie 1 mln zł i wiele pomniejszych projektów, przyjmuję do szkoły praktykantów i umożliwiam im zdobywanie doświadczenia zawodowego, niezbędnego w ich przyszłej pracy. Za mojej kadencji zostały wymienione meble w klasach, szkoła została doposażona w sprzęt IT. W tym okresie zostały odnowione wszystkie sale lekcyjne w obu budynkach szkoły oraz inne pomieszczenia. Zmieniło się otoczenie obu budynków naszej szkoły na bardziej przyjazne dzieciom. Zmienione zostało również przeznaczenie niektórych sal w celu poprawy bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników i uczniów. Dbam, aby zapewnić wszystkim uczniom pomoc psychologiczną, w szkole działa wolontariat. Tworzę warunki do rozwijania samorządnej i samodzielnej pracy uczniów i wychowanków, kładę nacisk na doskonalenie zawodowe nauczycieli. Dbam o mienie gminne, finanse – i za to konkretnie, Panie Przewodniczący, odpowiadam przed organem prowadzącym. Przeprowadziłam szkołę przez covid, zorganizowałam przyjęcie do szkoły uchodźców z Ukrainy. A co do polityki, to śmiem twierdzić, Panie Przewodniczący, że nie ma w Polsce domu, w którym by się nią nie zajmowano. Nikt jednak nie może mi zarzucić, że polityka jest dla mnie jakimś wyznacznikiem w budowaniu szacunku dla drugiego człowieka.

Mówi Pan: "Kto jest organem prowadzącym szkołę: czy Urząd Marszałkowski, czy Urząd Powiatu, czy Wójt Gminy Kondratowice, obecnie pan Tomasz Gracz. Czy pani dyrektor rozmawiała z Wójtem o nadaniu imienia i tak dalej. Może wtenczas by doszło i ustalono by, że tej izby nie ma i tego projektu uchwały by nie było". Panie Przewodniczący, pominę Pana złośliwości zawarte w pierwszej części wypowiedzi, ale kolejny raz odwołam się do szacunku. To właśnie on jest kluczowym elementem w budowaniu dobrych relacji, przyjaznej i pozytywnej atmosfery w środowisku pracy, jak i w życiu społecznym.

Co do drugiej części Pańskiej wypowiedzi, to nadzór sprawowany przez organ prowadzący może ingerować w działalność szkoły, ale ingerencja ta musi odbywać się w zakresie i na zasadach określonych w Prawie oświatowym (por. wyrok NSA z 13 kwietnia 2022 r., sygn. akt III OSK 4941/21) zgodnie z brzmieniem art. 57 ustawy Prawo oświatowe. Jeżeli organ prowadzący uważa, że w tym zakresie z mojej strony wystąpiły jakieś uchybienia, to może wobec mnie wyciągnąć konsekwencje przewidziane w kodeksie pracy, podobnie jak wobec każdego innego pracownika urzędu. Natomiast w kwestiach dydaktycznych i wychowawczych obowiązują mnie ustawa Prawo oświatowe i Karta Nauczyciela i za przestrzeganie tychże odpowiadam przed Kuratorem Oświaty.

Odnosząc się do Pańskich wypowiedzi odnośnie funkcjonowania w szkole izby pamięci, a konkretnie jej nielegalności, cyt. "Pani dyrektor pełni obowiązki z tego co wiem od 2019 r. i kontynuuje to, co dwaj panowie usiedli sobie przy kawie czy piwie, postanowili stworzyć coś bez dokumentów, bez dokumentacji, a pani dyrektor to kontynuuje i jeszcze namawia nas radnych, żebyśmy głosowali za nadaniem imienia izbie, której nie ma".

W pierwszym rzędzie wskazać muszę, że nie ma takiego prawa, które zabraniałoby tworzenia w szkołach izb pamięci gromadzących pamiątki i dokumenty historyczne, a wręcz przeciwnie, ich tworzenie jest wspierane, także finansowo, jako forma edukacji regionalnej i patriotycznej. Przepisy oświatowe nie zawierają żadnych regulacji dotyczących izb pamięci. Nie mają one ściśle określonego statusu prawnego w ustawie z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach (tekst jednolity: Dz.U. z 2022 r. poz. 385). Szkolne izby pamięci funkcjonują jako miejsca gromadzenia lokalnego dziedzictwa. Warto pamiętać, że izba pamięci jest również miejscem działalności dydaktycznej, a nie tylko „składnicą przedmiotów”. Chociaż nie jest formalnie muzeum, spełnia podobną rolę, gromadząc materialne świadectwa historii oraz przedmioty, które dla lokalnej społeczności mają sentymentalne i tożsamościowe znaczenie i są częścią ich kulturowego dziedzictwa. To miejsce, które pomaga lokalnej społeczności przypominać sobie o swoich korzeniach; o tym, co w ich kulturze jest wyjątkowe i cenne.

W świetle powyższego brak jest podstaw do żądania „dokumentacji powstania” izby pamięci w naszej szkole.

Wobec zapisów art. 68 ustawy Prawo oświatowe, bezpośrednią opiekę nad pomieszczeniami szkolnymi sprawuje dyrektor szkoły, a jego zadania w tym zakresie określa art. 10 ustawy Prawo oświatowe. W praktyce to on wnioskuje o przeznaczeniu lub zmianie przeznaczenia sal. Decyzji takiej nie podejmuje organ prowadzący.

Panie Przewodniczący, dodam jeszcze, że w 2013 roku w budżecie Gminy Kondratowice została przeznaczona kwota 12 000 zł na przygotowanie jednej z sal pod izbę pamięci. Jej uroczyste otwarcie miało miejsce 26 września 2014 r. z okazji pięciolecia nadania imienia szkole przy udziale orkiestry wojskowej, sztandaru Wojska Polskiego oraz asysty, a także sztandarów szkół należących do Rodziny Szkół im. Armii Krajowej. W uroczystości wzięli udział: ówczesny wójt Gminy Kondratowice, radni Gminy Kondratowice, radni powiatowi, sołtysi, kierownicy jednostek organizacyjnych i wielu innych znamienitych gości.

I naprawdę, Panie Przewodniczący, nie musi się Pan martwić o zbiory zgromadzone w izbie. Wszystkie zostały dobrowolnie przekazane szkole przez mieszkańców naszej gminy, zostały skatalogowane i zabezpieczone przez powołany przeze mnie zespół, który notabene był wnioskodawcą nadania izbie imienia. Wniosek ten Rada Pedagogiczna poparła jednogłośnie.

Panie Przewodniczący, w swojej wypowiedzi omawiał Pan szeroko postępowanie naszych uczniów w związku z pismem, które skierowali do pana Wójta oraz Pana, a także zapisy Statutu odnośnie Samorządu Uczniowskiego. Mówi Pan, że cyt. "nie ma, że SU występuje na zewnątrz". Panie Przewodniczący, jak pan uważa, czy dzieci są obywatelami RP czy nie? Ja uważam, że są, a zatem ich prawa reguluje Konstytucja – akt nadrzędny nad wszelkimi innymi aktami prawnymi oraz Konwencja o Prawach Dziecka (Art. 12 i 13 tejże przyjęty przez zgromadzenie ogólne ONZ z dnia 20 listopada 1989 r. – Dz. U. z 1991 r. nr 120, poz. 526).

Uczniowskie prawo do żądania podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania w sprawie ich dotyczącej ujęte zostało też w Ustawie z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (tekst jednolity: Dz.U. z 2018 r. poz. 870). Prawo petycji stanowi konstytucyjne prawo przyznane każdemu w celu zapewnienia możliwości uczestniczenia w życiu publicznym poprzez kierowanie do organów władzy publicznej postulatów, wniosków, uwag, spostrzeżeń czy też skarg lub innych form krytyki. Tak postrzegane prawo stanowi jeden z istotnych elementów partycypacji społecznej, przygotowującej młodzież do pełnienia między innymi roli świadomego wyborcy.

Podkreślić też muszę, że inicjatywa uczniów jest niewątpliwie dowodem na prawidłową realizację przez szkołę zadań wynikających wprost z rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 lutego 2017 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej (…) (Dz. U. z 2017 r. poz. 356 ze zm.). Inicjatywa uczniów świadczy zatem o prospołecznych postawach ich rodziców – wyborców Pana Przewodniczącego – którzy mieli pełną wiedzę o działaniach podejmowanych przez ich dzieci.

W odniesieniu natomiast do zarzutu, jakoby, cyt.: "naruszono ustawę o RODO", informuję, że uczniowie sami, dobrowolnie ujawnili swoje dane, składając czytelne podpisy pod swoim pismem. Nie doszło więc do naruszenia zasad określonych w ustawie z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz.U. 2019 poz. 1781 ze zm.).

Uważam, że ani ja, ani nauczyciele, ani uczniowie nie jesteśmy zobowiązani do przyjmowania bałwochwalczych postaw wobec organów publicznych, ale winniśmy im szacunek. Pismo Samorządu Uczniowskiego sformułowane zostało w sposób grzeczny, ale jednoznaczny, wyrażający opinię i odczucia młodych ludzi. Sugerowanie, że uczniowie byli w jakikolwiek sposób inspirowani przeze mnie lub kogokolwiek z grona pedagogicznego do podjęcia określonych działań uwłacza inteligencji dzieci i ich rodziców, a z nauczycieli czyni manipulatorów. Czy tego typu insynuacje stanowią właściwą płaszczyznę do budowania poprawnych relacji między władzami samorządowymi, a środowiskiem szkolnym?

Panie Przewodniczący, nie wiem, jak skomentować Pańską wypowiedź na temat tego, że nie wszyscy uczniowie podpisali się pod pismem Samorządu Uczniowskiego, a przecież wszyscy uczniowie tworzą samorząd, bo tak jest zapisane w statucie. Tylko zapomniał Pan doczytać, że ci uczniowie w demokratycznych wyborach wybierają swoich reprezentantów, co dokładnie opisuje Regulamin SU i ci reprezentanci występują w imieniu uczniów, tak jak Państwo w imieniu wyborców. Panie Przewodniczący, na Pana też nie wszyscy wyborcy z Pana okręgu głosowali. Czy to znaczy, że Pan ich nie reprezentuje?

Mówi Pan, że uczniowie nie znają pana majora Oleksiewicza i przedstawia Pan wyliczenia matematyczne - uczniowie których klas mogą znać majora, a których nie, itp. (nawiasem mówiąc, dzieci osobiście nie znały też księcia Józefa Poniatowskiego, Napoleona, Mickiewicza czy Piłsudskiego). Proszę Pana, istnieje jeszcze coś takiego jak edukacja historyczna, co nakazują nam, jako szkole, cytowane wcześniej przepisy prawa oświatowego. Dla naszego środowiska major Oleksiewicz to żołnierz Armii Krajowej, weteran walk o wolność i niepodległość Ojczyzny, bohater i jego postać w taki sposób jest przedstawiana uczniom, podobnie jak postacie wszystkich patriotów, którzy w różnych okresach naszej burzliwej historii stali po właściwej stronie barykady i dzięki którym możemy żyć w wolnej i niepodległej Polsce.

Pragnę tym listem zakończyć z Panem polemikę. Liczę, że nie będzie Pan jako Przewodniczący Rady Gminy nadużywał swojej swobody wypowiedzi, aby wygłaszać tezy, do których nikt podczas posiedzenia Rady Gminy nie będzie mógł się odnieść.

Z wyrazami szacunku, Katarzyna Olędzka – dyrektor Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach
UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Wyborca
Tym panom trzeba przy następnych wyborach pokazać co o nich myślimy. Na pewno nie będę na nich już głosować. Czerwona kartka!!! Tak mówią już głośno mieszkańcy naszej gminy.
-2
Bez(RADNA)
czy ma jeszcze własne zdanie
W TAKIEJ MIEJSCOWOŚCI KARCZYN 99% MIESZKAŃCÓW JEST ZA TYM ABY NADAĆ IMIĘ MAJORA OLESKIEWICZA IZBIE PAMIĘCI.
CZY RADNA SŁUCHA GŁOSU SWOICH MIESZKAŃCÓW I WYBORCÓW?!!! CZY MA JESZCZE SWOJE ZDANIE???

0
Iza
Pani dyrektor to chyba się role trochę pomyliły. Prosze skupić się na wynikach w nauce naszych dzieci a nie na politykowaniu.
1
Prąd
Polityka
W ubiegłych latach były plakaty na tablicach w całej gminie żeby nie iść na referendum i dyrektor tam się też znalazła. Po co ? Co szkoła ma ciagle tu do polityki ???? Prawda i niech się zajmą tylko dziećmi. A w tej gazecie kto parę lat wstecz pisał tzw sok z buraka i ten artykul to byly pomyje na jednego z radnych ? Chyba właśnie też dyrektor to napisała. Prawda ? Rację ma akurat w tym przewodniczący rg. Ciągle tylko uwikłania w gmina politykę. Szkoła nie jest nav to miejscem.

2

Przeczytaj także