Guzik mnie obchodzi w obecnej sytuacji, kto rządzi, kto błądzi, kto „powołał do życia” koronawirusa, a świat (w tym także wielu Polaków) jest pełen fetniaków, którzy krzyczą, że ”nic się nie stało”. Mam gdzieś statystyki o umieralności na inne choroby, w tym utożsamianej z koronawirusem grypy, która „kosiła” nie raz i nie dwa.
Zwisa mi nonszalancja ciemniaków, którzy chodzą z maseczkami pod brodą i zaczepiają tych zamaskowanych, pukając się przy tym w czoło. Mimo złagodzeń zakazów i obostrzeń, stopniowego odmrażania tego, co zamrożono – doniesienia z frontu są zatrważające. Ludzie zarażają się, umierają, oczywiście wielu zdrowieje (i dzięki Bogu). To absolutnie nie zwalnia NIKOGO z obowiązku bezpiecznego życia, bo stawką w tej grze jest życie WSZYSTKICH. Kiedy słyszę żarty, kiedy ktoś się śmieje z zagrożenia i ma gdzieś jakiekolwiek zabezpieczenie siebie – krew mnie zalewa i nie czuję się w żaden sposób chroniony, mimo że dostosowuję się od początku do wszystkich zarządzeń.
Taka sytuacja wynika również z tego, że niektóre zalecenia rozumiemy zbyt dosłownie. Dotyczy to na przykład dotleniania się, przebywania na świeżym powietrzu, rowerowania czy przemieszczania się. Z całą pewnością człowiek zamknięty w domu koronawirusa nie złapie, ale dopadną go różne inne przypadłości, z nerwicą na czele. Jeśli będziemy stosować się do zaleceń, zwiększymy swoją szansę „zdrowotną”, choć należy pamiętać, że KAŻDY wirus jest groźny, szczególnie ten, na który nie ma szczepień, a jeśli są (np. przeciw grypie) – jaka część ludzi się zaszczepiła? Więc, jak pisałem – olewam ten wachlarz opinii i w sprawie swojego zdrowia sam jestem sobie panem. Gdybym zachorował (odpukać!), na pewno byłbym wdzięczny tym, co mnie z choroby wyciągnęli.
Przechodzę do kolejnego problemu. SŁUŻBA zdrowia. Lekarze, pielęgniarki, salowe, ratownicy medyczni i inni pracownicy szpitali, domów opieki, pogotowia itd. Pamiętacie, jak jeszcze niedawno , o 13 - biliśmy im brawo? Podobno. Co takiego się stało w ciągu miesiąca, że się tych ludzi nie wpuszcza do sklepu, wiesza na drzwiach kartki z żądaniami opuszczenia własnego mieszkania? Cierpią także ich rodziny („Ola nie będzie się bawić z Alą, bo jej matka jest pielęgniarką”) Strach, że „służba zdrowia” może być chora - ogłupia ludzi do tego stopnia, że gotowi zlinczować tych, którzy w skrajnie niebezpiecznych warunkach ratują życie innych. Jeśli część lekarzy czy pielęgniarek jest zarażona, to w ich placówkach sprawa jest znana (chociaż fakt, iż każe się chorym pielęgniarkom obsługiwać zarażonych pacjentów – to jakaś makabra) i na pewno chorzy lekarze czy ratownicy medyczni , wiedząc, iż są chorzy – nie pętają się po ulicach, nie jeżdżą do pacjentów. To oni, często ukrywając swój stan – wzywają pogotowie i oni zarażają. Plus naturalnie ci, którzy rozsiewają wirusa, bo nie wiedzą, że go mają. I tak to wygląda i żartów nie ma, bo najgorszy wróg, to ten, którego nie znamy.
Proszę Państwa – musimy wrócić do normalności – bezpiecznie, ale bez histerii, musimy chodzić do pracy, kierować firmami, produkować , tworzyć nowe stanowiska pracy, musimy się uczyć. To nie ulega wątpliwości – nie stać Polski ani innego kraju na świecie na ZAŁAMANIE. Nie stać wszystkich bez wyjątku. I trzeba zacząć się poważnie wdrażać we wszystkie rozwojowe działania. Pod jednym warunkiem, że nie olejecie wirusa i przestaniecie szykanować pracowników służby zdrowia. Jak myślicie, kto was wyleczy, kiedy zachorujecie? Znachor albo wiejska uzdrowicielka, która wysmaruje was zmieszanym ze świńskim sadłem – denaturatem? Nie musicie nikomu bić braw, nie możecie po chamsku traktować lekarzy. Przestańcie robić Polsce obciach na cały świat. Nie pozdrawiam.

UWAGA!

Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.

Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Gravatar
Alex
RE: Gdy rozum śpi – tam nonszalancja i chamstwo
Ewa 2 powiedziała :
Robert powiedziała :
Tak jest farmakologia i służba zdrowia uber alles! Szumowski mistrz! Nic tylko trzeba czekać na szczepionkę od największego filantropa i zbawcy ludzkości niejakiego Billa Gatesa. Po takiej szprycy od niego będziemy przez rok chodzić do tyłu i zapomnimy o problemie rzekomego koronawirusa (o ile ktoś ten zastrzyk przeżyje). Tylko szpryca od Gatesa nas uratuje! Bill zarobi, połowa ludzi wymrze, druga polowa będzie sparaliżowana, klimat się ustatkuje - to i Greta Thunberg się ucieszy wreszcie.
Chyba za duże płynu do dezynfekcji przyjąłes......
Nim się obejrzysz a cię na siłę zaszczepią i ani się nie zorientujesz że coś nie tak jest ale już za późno dzień się chyli.

0
Gravatar
Fryzjer
RE: Gdy rozum śpi – tam nonszalancja i chamstwo
Robert powiedziała :
Tak jest farmakologia i służba zdrowia uber alles! Szumowski mistrz! Nic tylko trzeba czekać na szczepionkę od największego filantropa i zbawcy ludzkości niejakiego Billa Gatesa. Po takiej szprycy od niego będziemy przez rok chodzić do tyłu i zapomnimy o problemie rzekomego koronawirusa (o ile ktoś ten zastrzyk przeżyje). Tylko szpryca od Gatesa nas uratuje! Bill zarobi, połowa ludzi wymrze, druga polowa będzie sparaliżowana, klimat się ustatkuje - to i Greta Thunberg się ucieszy wreszcie.
To prawda nad prawdami. Czekamy na szczepionkę od Bila dla uciechy Grety, ku ponurej przyszłość ludu poddanego restrykcjom. .

0
Gravatar
Ewa 2
RE: Gdy rozum śpi – tam nonszalancja i chamstwo
Robert powiedziała :
Tak jest farmakologia i służba zdrowia uber alles! Szumowski mistrz! Nic tylko trzeba czekać na szczepionkę od największego filantropa i zbawcy ludzkości niejakiego Billa Gatesa. Po takiej szprycy od niego będziemy przez rok chodzić do tyłu i zapomnimy o problemie rzekomego koronawirusa (o ile ktoś ten zastrzyk przeżyje). Tylko szpryca od Gatesa nas uratuje! Bill zarobi, połowa ludzi wymrze, druga polowa będzie sparaliżowana, klimat się ustatkuje - to i Greta Thunberg się ucieszy wreszcie.
Chyba za duże płynu do dezynfekcji przyjąłes......

0
Gravatar
Robert
Czekamy na obowiązkową szprycę
Tak jest farmakologia i służba zdrowia uber alles! Szumowski mistrz! Nic tylko trzeba czekać na szczepionkę od największego filantropa i zbawcy ludzkości niejakiego Billa Gatesa. Po takiej szprycy od niego będziemy przez rok chodzić do tyłu i zapomnimy o problemie rzekomego koronawirusa (o ile ktoś ten zastrzyk przeżyje). Tylko szpryca od Gatesa nas uratuje! Bill zarobi, połowa ludzi wymrze, druga polowa będzie sparaliżowana, klimat się ustatkuje - to i Greta Thunberg się ucieszy wreszcie.
0

Przeczytaj także