Jan Ozarczuk, prezes Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Strzelinie, prezentuje zawartość świątecznych paczek dla kombatantów

Piętnastu mieszkańców naszego powiatu otrzymało świąteczne prezenty w ramach akcji „Paczka dla kombatanta”, sfinansowanej przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Jest to dowód pamięci o polskich bohaterach.

W pierwszym tygodniu stycznia przedstawiciele Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Strzelinie – prezes Jan Ozarczuk oraz wiceprezes Ryszard Kobylański rozdawali paczki świąteczno-noworoczne w ramach akcji „Paczka dla kombatanta”. Jest to coroczna inicjatywa Ministerstwa Obrony Narodowej. W ważących prawie 20 kg kartonach znalazła się żywność trwała, słodkości i chemia gospodarcza, a także drobne upominki. W tym roku paczki trafiły do 15 osób. – Chciałbym bardzo serdecznie podziękować panu Ryszardowi Gackowi, komendantowi Hufca Łagiewniki Związku Harcerstwa Polskiego, który jest inicjatorem tej akcji na naszym terenie i przyczynia się do tego, że co roku te paczki dostajemy – zaznacza prezes Jan Ozarczuk, który w tym roku wraz z harcerzami rozwoził paczki.

Cały artykuł na ten temat zamieściliśmy w 50 (1188) wydaniu papierowym Słowa Regionu. Materiał ten, w całości, przeczytasz  również na portalu egazety.pleprasa.pl, a także e-kiosk.

UWAGA!

Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.

Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Gravatar
spajker.
zawsze zastanawiam się czy wręczanie komuś w prezncie środków czystości nie jest zakamuflowaną sugestią że biorca prezentu jest niehigieniczny a wręczanie komuś żywnoście nie jest aby sugestią że jest żebrającym dziadem. po wioskach rozdają laptopy i można je na allegro opchnąć no a splendor otrzymania laptop jest wiekszy od splendoru otrzymania mydła. cena prezentu za fakt urodzenia sie na wiosce też jest wieksza od ceny prezentu za narażanie swojego życia.
-1

Przeczytaj także