Czy bijący na wieży kościelnej w Karnkowie dzwon z powodu niezadowolenia jednej osoby będzie musiał „zamilknąć”?

Okazuje się, że bijący dzwon i wygrywane melodie z wieży kościoła w Karnkowie, zdaniem mieszkanki tej wsi, zakłócają spokój i porządek publiczny. Dlatego sprawę zgłosiła strzelińskiej policji. - Czy cała wioska ma się podporządkować jednej osobie? Dlaczego katolicy są dziś prześladowani w katolickim kraju? Czy policja nie ma nic innego do roboty i zajmuje się takimi błahostkami? – pytają rozżaleni mieszkańcy Karnkowa. 

Sprawa ciągnie się od dawna. W ubiegłym roku mieszkańcy zbierali nawet podpisy pod petycją, aby nie pozbawiać ich bijącego dzwonu i wygrywanych krótkich melodii kościelnych. Uważają, że byłoby to bardzo niesprawiedliwe, aby z powodu niezadowolenia jednej osoby pozbawiać ich tej jedynej we wsi atrakcji.

Mieszkańcom to nie przeszkadza

W minionym tygodniu pojechaliśmy do Karnkowa, aby osobiście porozmawiać w tej sprawie z ludźmi. Udaliśmy się do mieszkających najbliżej kościoła, aby zapytać, czy im również przeszkadza bijący dzwon i wygrywane melodie. - Mi to absolutnie nie przeszkadza, mimo że mieszkam najbliżej kościoła – skwitowała krótko Maria Łagocka.

- Ja mieszkam blisko kościoła, osobiście mnie ani moim sąsiadom to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, już jesteśmy przyzwyczajeni do dzwonów i melodii wygrywanych w kościele – podzieliła się z nami swoją opinią Helena Filitowska.

Podobnego zdania jest Krystyna Rączka, sołtys Karnkowa. - Słucham to, co mówią ludzie i nikomu to nie przeszkadza – mówi. - Przecież te dzwony biją tylko chwileczkę. Po drugie pani, której to przeszkadza, wiedziała, że kupuje gospodarstwo w pobliżu kościoła… Jedna osoba będzie rządzić naszą wioską? Jakim prawem? Niektórzy mieszkają tu od wojny, jakoś się zgadzają między sobą i z tym co tu jest. A tymczasem osoba, która tu mieszka może 3 lata, chce rządzić całą wioską? A to, że jej psy biegają po drodze i innych posesjach, to ma nie przeszkadzać? Niejeden się na ten problem skarżył – dodaje pani sołtys.

Krystyna Rączka jest zdziwiona, że policja zajęła się sprawą dzwonów. - Wychodzi na to, że katolik nie ma nic do powiedzenia – skarży się. - Żyjemy w kraju katolickim, myśmy ten kościół budowali, składaliśmy na ten cel pieniądze. Osobiście byłam zaangażowana w budowę, nosiłam cegły czy wciągałam do góry zaprawę. Ktoś się stara, żeby kościół powstał, bo jest katolikiem, a tu taka pani, co nie chodzi do kościoła, chce wszystkim rządzić. To jest nie do pomyślenia. I dziwię się policji…

- Chodzę po wsi i rozmawiam z różnymi ludźmi – mówi Mieczysław Łużny. - Nikt z mieszkańców nie narzeka na dzwony, każdy jest zadowolony. - Naprzeciwko kościoła mieszkają pracownicy z Ukrainy. Oni też są zadowoleni. Powiedzieli, że nie muszą patrzeć na zegarek, bo od razu wiadomo, która jest godzina. A jak jednej osobie na wiosce to przeszkadza, to może niech się przeprowadzi na jakąś pustynię. Koguty pieją, to rano ludziom ma też przeszkadzać? Albo samochody jeżdżą lub ciągniki w nocy robią opryski, to od razu ma to przeszkadzać? To przecież nie może tak być, że przez jedną osobę mają być wyłączone dzwony. Uważam, że policja powinna zająć się poważniejszymi sprawami, a nie takimi.

W podobnym tonie wypowiada się nowy radny z Karnkowa Grzegorz Rogotowicz. - Każdy jest zadowolony, każdemu to się podoba, że coś takiego słychać w wiosce – mówi. - Z jednej strony to dobrze, że policja interweniuje, jak ktoś ma problem, ale według mnie to jest przesada, że ta osoba ciągle narzeka. Wcześniej miała problem z kimś innym, a teraz z dzwonami. Kościół to święte miejsce, które nie powinno nikomu przeszkadzać.

- Kiedy dzwony biją, ja sobie śpiewam, dlaczego ma to komuś przeszkadzać? - zastanawia się Mirosława Rogotowicz. - To jest tragedia, jak ktoś przyjdzie z miasta. Przecież dzwony i te melodie nie są cały czas, tylko o określonych godzinach. To jedyna atrakcja we wsi. Przecież u nas nawet sklepu nie ma, nie ma się gdzie spotkać. W Niemczech przykładowo dzwony biją o pełnej godzinie, piętnaście po, wpół do, za piętnaście...

Policja wszczęła postępowanie

Podczas rozmów z mieszkańcami nie spotkaliśmy ani jednej osoby, której przeszkadzałyby dzwony i melodie płynące z wieży kościelnej. Niemniej sprawa ma już swój tok w postępowaniu prowadzonym w Komendzie Powiatowej Policji w Strzelinie. - Informuję, że w związku ze złożonym przez mieszkańca wsi zawiadomieniem dotyczącym zakłócania spokoju i porządku publicznego, zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające w sprawie o wykroczenie – mówi asp. szt. Piotr Sołtysiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie. - Policjanci ustalili osobę odpowiedzialną za funkcjonowanie nagłośnienia. Dalsze czynności w sprawie zaplanowane zostały na przyszły tydzień.

Cały artykuł zamieściliśmy w 19 (1207) wydaniu papierowym Słowa Regionu. Materiał ten, w całości, przeczytasz  również na portalu egazety.pleprasa.pl, a także e-kios

 

UWAGA!

Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875zieloną chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.

Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Gravatar
Mieszkanka
Niech sie wyprowadzi jak jej przeszkadza, a przeszkadza jej wszystko co sie dzieje dookoła. Szkoda, ze nie pilnuje swoich psów, Które notorycznie uciekają z jej posesji, a jest ich chyba 4 albo 5.
4
Gravatar
Martin
Sławek powiedziała :
Ciekawe czy jak by mi Hejnał Mariacki w Krakowie przeszkadzał to policja też by wszczęła postępowanie ?

Racja!!! Niedługo za pianie koguta i gdakanie kur oraz głośne pierdzenie też będą śądowe sprawy!!!!

3
Gravatar
spajker.
dzwon zygmunta w krakowie dzwoni raz na kilkadziesiąt lat przy okazji pogrzebu króla albo prezydenta. kraków wiadomo kultura. no ale karnków to nie kraków. nazwa tylko podobna.
jak w bloku puścisz radioto zaraz masz mandat za zakłócanie porządku. masz głośny wydech w samochodzie i policja zaraz mandat wlepia.
jedni mogą zakłócać a inni nie mogą.
na wioskach są ludzie którzy bez wroga żyć nie mogą. taka skarżąca się osoba złąmie kiedyś nogę a ludzie po cichu będą ją omijać i pozwolą jej skonać nie zakłócając jej spokoju dzwoniącym na 112 telefonem.

5
Gravatar
Sławek
Ciekawe czy jak by mi Hejnał Mariacki w Krakowie przeszkadzał to policja też by wszczęła postępowanie ?
4
Gravatar
TruckdriverDST
Te dzwony z policji niech zrobią porządek z nocnymi rajdami w rynku. A Wy mieszkańcy Karnkowa nie wiecie co zrobić?? Gdzie ta słowiańska natura..??
5
Gravatar
spajker.
cała wieś ma sie podporządkować jednej osobie?

dobre pytanie. jakiś dystrybutor wejściówek do nieba dzwoni niczym objazdowy sprzedawca lodów a cała wieś musi sie jemu podporządkować i słuchać jego przemówień.

dla mnie to może dzwonić codziennie ale rozumiem całą wieś, która ma dość straszenia diabłem i porannej pobudki od dzwonnika z karnkówdamm.

2

Przeczytaj także