Fot. ilustracyjne
 Bardzo ważni w Dzień Babci i Dzień Dziadka. Niezbędni do reklamy leków (wiadomo są najlepszą klientelą przemysłu farmaceutycznego). Ale tak w ogóle to mogliby żyć krócej, a żyją – o zgrozo – coraz dłużej, obciążają budżet państwa i kieszenie podatników. Któryś raz z kolei usłyszałam tę „odkrywczą” myśl i tym razem postanowiłam się do niej odnieść, pomna na działanie znanej socjologicznej zasady, że kłamstwa, często powtarzane, stają się prawdą.
 

No dobrze. Dość użalania się (starczego?), przejdźmy do faktów. Zacznę od pytania: po co komu emeryt? Po co rodzinie? Po co państwu? Po co lokalnej społeczności?

Nie wiem, czy kiedykolwiek senior był tak potrzebny rodzinie, jak dziś, kiedy ta rodzina jest coraz słabsza. Powody takiego status quo to temat na osobny artykuł. Przywykliśmy, że dziadkowie, szczególnie babcie, zajmują się wnuczętami, kiedy rodzice przebywają w pracy. Nie docenia się, jak bardzo są potrzebni nastolatkom. To seniorzy są od pokoleń „specjalistami” od spraw duchowych dorastających wnucząt, od ich kręgosłupa moralnego. To oni mają szczególną więź emocjonalną z wnuczętami, pozyskują ich zaufanie i są ich najlepszymi adwokatami. Szkoda, że często mieszkają tak daleko od siebie. Nie wiem, czy rodzina nuklearna to taki sukces cywilizacyjny.

Dziadkowie są skarbnicą wiadomości o rodzinie, relacjach, koneksjach, stopniach pokrewieństwa. A cóż wart człowiek, który nie zna swoich korzeni, genealogii swojej rodziny. Spytajcie tych, którzy w dzieciństwie trafili do domu dziecka lub do rodziny adopcyjnej – z uporem latami szukają biologicznych rodziców, bo jak twardo stać na ziemi, kiedy się nie ma korzeni.

Starsi ludzie znają życie. Trudno znaleźć sytuację, której nie przeżyli. Chętnie służą radą, zwłaszcza w rodzinie. Pamiętam z wczesnej młodości, jak lubiłam słuchać starszych. Zachodziłam w głowę, skąd oni to wszystko wiedzą…

Nie chcę trywializować i wypominać, że często seniorzy finansowo wspierają swoje dzieci i wnuki.

Pożytek dla państwa i podatnika? Proszę uprzejmie. Swoje renty i emerytury na ogół wydają w Ojczyźnie, napędzając mechanizmy ekonomiczne. Potrzebują opieki – kolejny obszar do zagospodarowania przez młodych ludzi.

To seniorzy są bezpieczną i stabilną rezerwą na rynku pracy. I na ogół są dyspozycyjni, co docenia każdy szef.

Mają wykształcenie i bezcenne doświadczenie zawodowe. Tego nie zapewnią żadne studia, ani czatboty. Sierpień i wrzesień to szczególne miesiące w historii Polski. To seniorzy są żywą historią, a swoją obecnością na uroczystościach rocznicowych dają bezprzykładny wzór patriotyzmu.

A że oglądają pasjami seriale, jeżdżą na wycieczki zagraniczne, stroją się (babcie), to zauważmy, że w młodości mieli do dyspozycji jeden program telewizyjny (później dwa), o wyjeździe na Zachód mogli pomarzyć, chodzili szarymi ulicami w szarych strojach… Chyba dobrze się stało, że dokonuje się jakaś dziejowa sprawiedliwość, że jeszcze trochę mogą uszczknąć radości życia.

Więc – Młody Czytelniku – jeśli kolejny raz usłyszysz o obciążeniu budżetu przez seniorów, zaprotestuj w imię solidarności ze swoją babcią, swoim dziadkiem i w imię… prawdy.

Leokadia Pawliszak, Rada Seniorów Powiatu Strzelińskiego
UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także